Benedykt XVI wezwał do adoracji Jezusa ukrytego w hostii
Opublikował/a husyta w dniu marzec 13, 2009
Autor: Husyta
Chciałem nawiązać do tematu obecności Jezusa w Eucharystii, który – jak zauważyłem – wywołuje najwięcej kontrowersji we wszelkich dyskusjach dotyczących relacji katolików z protestantami.
Podczas wizyty w Polsce, w przemówieniu podczas spotkania z duchowieństwem 25 maja 2006 roku, Benedykt XVI wezwał do adoracji Jezusa ukrytego w hostii.
“Świat, w którym jest tak wiele hałasu, tak wiele zagubienia, potrzebuje milczącej adoracji Jezusa, ukrytego w hostii. Trwajcie w modlitwie adoracji i uczcie wiernych tej modlitwy. W niej znajdą pocieszenie i światło przede wszystkim ludzie strapieni.”
Brzmi to bardzo ładnie; mamy tutaj słowa o pocieszeniu i świetle dla ludzi strapionych, jednak popatrzmy na ten tekst przez światło słów Pana Jezusa.
Mateusz cytuje Jezusa:
24,23 Gdyby wam wtedy kto powiedział: Oto tu jest Chrystus albo tam, nie wierzcie.
24,24 Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych.
24,25 Oto przepowiedziałem wam.
24,26 Gdyby więc wam powiedzieli: Oto jest na pustyni – nie wychodźcie; oto jest w kryjówce – nie wierzcie.
Jedną z form wypełnienia się w/w proroctwa jest nauka o Jezusie rzekomo ukrytym w Eucharystii. Pan Jezus wyraźnie powiedział, że nauka o ‘Jezusie ukrytym tu czy tam’ pochodzi od fałszywych nauczycieli.
Wg doktryny katolickiej Pan Jezus przychodzi do nas w hostii. B16 wezwał do adoracji takiego właśnie Jezusa. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że w centrum tego nauczania jest Jezus (ukryty w hostii).
Kościół Katolicki naucza, że na słowa ustanowienia – ‘To jest ciało moje’- Pan Jezus zstępuje z nieba i kryje się w hostii. Obrzęd ten może być dokonany tylko przez katolickiego księdza, którego morale nie ma znaczenia, tak więc wezwanie to wzmacnia rolę katolickiego duchowieństwa w relacji człowieka z Bogiem.
Morale katolickiego kapłana nie ma znaczenia
Artykuł 1128 Katechizmu Katolickiego – „Taki jest sens stwierdzenia Kościoła, że sakramenty działają ex opere operato [...] , niezależnie od osobistej świętości szafarza.”
Dogmat o transsubstancjacji
A to kolei fragment z artykułu Jonatana Dunkela: Ofiara Mszy Świętej:
{Z taką teorią wystąpił dopiero w IX wieku pewien mnich imieniem Radbertus Paschasius (800-865), który spotkał się wtedy ze sprzeciwem większości teologów katolickich. Dopiero sobór laterański IV w 1215 roku zatwierdził transsubstancjację jako dogmat. Kardynał Alphonsus Liguori napisał w podręczniku dla duchownych katolickich::
“Dostojeństwo kapłana bierze się także stąd, że posiada on moc nad prawdziwym i mistycznym ciałem Jezusa Chrystusa. W sprawie mocy, jaką kapłani sprawują nad prawdziwym ciałem Jezusa Chrystusa, naucza się, że gdy wygłoszą słowa konsekracji, Wcielone Słowo jest zobowiązane posłusznie przyjść do ich rąk w postaci sakramentu…
Sam Bóg posłuszny wypowiedzianym przez kapłanów słowom – HOC EST CORPUS MEUM (“To jest ciało moje”) – zstępuje na ołtarz, przychodzi gdzie Go zawołają, ilekroć Go zawołają, oddając się w ich ręce, choćby byli jego nieprzyjaciółmi. Gdy już przyjdzie, pozostaje całkowicie w ich gestii; przesuwają Go z miejsca na miejsce, jak im się podoba, mogą też, jeśli sobie życzą, zamknąć Go w tabernakulum, zostawić na ołtarzu lub usunąć na zewnątrz kościoła, mogą też, jeśli tak postanowią, spożyć Jego ciało lub podać innym jako pokarm…
W ten sposób kapłan może być nazwany stworzycielem swego Stwórcy, gdyż wypowiadając słowa konsekracji, stwarza on jakby Jezusa w sakramencie, dając Mu w nim życie, a także oferuje Go jako ofiarę wiecznemu Ojcu… wystarczy, że kapłan powie: ‘Hoc est corpus meum’ i oto chleb przestaje być chlebem, ale staje się ciałem Jezusa Chrystusa. Dlatego św. Bernard ze Sienny mówi: ‘Moc kapłana jest mocą boskiej osoby, gdyż transsubstancjacja chleba wymaga tyle samo mocy, ile stworzenie świata’”}
Takiego Pana Jezusa ukrytego w opłatku, katolicki ksiądz, (tylko on), może dać wiernym do zjedzenia, zostawić na ołtarzu … albo zamknąć / ukryć w tabernakulum.
Przed takim to Jezusem, ukrytym w hostii, która z kolei może być ukryta w tabernakulum – małej zamykanej na klucz szafce w budynku kościoła katolickiego, ludzie padają na kolana i oddają cześć jakby samemu Bogu. Innymi słowy, dla katolika Jezus ukryty jest w hostii, a staje się to za sprawą katolickiego kapłana, którego morale nie ma znaczenia.
Wzmocnienie roli katolickiego duchowieństwa
Wzywając do adoracji Jezusa ukrytego w hostii, B16 wzmacnia rolę katolickiego kleru jako pośredników pomiędzy człowiekiem a Chrystusem.
O takich, którzy głoszą, że Jezus jest ukryty tu czy tam, Pan Jezus krótko mówi: Nie wierzcie im.
Manipulacja przy użyciu nauki o grzechu śmiertelnym
Jednak według nauki KRK, jeśli katolik odrzuci naukę o transsubstancjacji i adoracji hostii, popełni grzech śmiertelny. Posługując się przez siebie wymyśloną nauką o grzechu śmiertelnym kler katolicki manipuluje sumieniami ludzi, nie pozwalając im na wyjście poza ramy katolickich dogmatów, które nie zawsze są zgodne z Pismem Świętym.
Wezwanie do ‘adoracji Jezusa ukrytego hostii’, wzmacnia pozycję katolickiego kleru. Według doktryny katolickiej tylko kapłani katoliccy mają moc do dokonania transsubstancjacji – do sprowadzania Pana Jezusa z nieba na ziemię, aby ukrył się w hostii. Przez takiego Jezusa-hostię ludzie mają przychodzić do Boga. W ten sposób katolicki kapłan staje się niezbędnym pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi, co jest sprzeczne z nauką Pisma Świętego, gdyż jedynym pośrednikiem jest Jezus Zmartwychwstały i uwielbiony niebiosach:
Jezus kapłanem na wieki
List do Hebrajczyków
7,24 ale Ten sprawuje kapłaństwo nieprzechodnie, ponieważ trwa na wieki.
7,25 Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi.
7,26 Takiego to przystało nam mieć arcykapłana, świętego, niewinnego, nieskalanego, odłączonego od grzeszników i wywyższonego nad niebiosa;
7,27 który nie musi codziennie, jak inni arcykapłani, składać ofiar najpierw za własne grzechy, następnie za grzechy ludu; uczynił to bowiem raz na zawsze, gdy ofiarował samego siebie.
Stałym kapłanem wstawiającym się za nami u Boga jest Jezus; on sprawuje kapłaństwo nieprzechodnie! Kapłaństwo katolickie związane ze sprowadzaniem Jezusa z nieba na ziemię, aby ukryć go w hostii, jest sprzeczne z Pismem Świętym!
B16 głosi innego Jezusa – ukrytego w hostii; głosi inną ewangelię – zbawienie przez wiarę w skuteczność sakramentów sprawowanych przez katolicki kler; nauka ta jest niezgodna z Pismem Świętym.
Podsumowując: B16 pokazał, że głosi rzeczy, co do których Pan Jezus powiedział: Nie wierzcie im.
kruk51 powiedział/a
W pełni rozumiem treść artykułu ! Ale pojmuję to jako imaginacje teologiczne i nie biorę pod uwagę. To są dywagacje nie z tego świata.
Grzegorz powiedział/a
Mateusz cytuje Jezusa:
24,23 Gdyby wam wtedy kto powiedział: Oto tu jest Chrystus albo tam, nie wierzcie.
24,24 Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych.
24,25 Oto przepowiedziałem wam.
24,26 Gdyby więc wam powiedzieli: Oto jest na pustyni – nie wychodźcie; oto jest w kryjówce – nie wierzcie.
Jak doszedłeś do tak absurdalnego wniosku że chodzi tutaj o hostię skoro fragment ten wyraźnie mówi, że powstaną FAŁSZYWI MESJASZE (…) I CZYNIĆ BĘDĄ WIELKIE ZNAKI I CUDA. Czy hostia może sama powstać i ogłosić się mesjaszem albo prorokować? W tym fragmencie jasno widać, że chodzi o LUDZI o fałszywych mesjaszy i proroków, którymi obwołują się ludzie.
Ponadto wiele do życzenia pozostawia stan Twojej wiedzy na temat wiary w obecność Jezusa Chrystusa w eucharystii pośród różnych Kościołów. Nie tylko KRK wierzy w rzeczywistą obecność Jezusa w chlebie eucharystycznym zgodną z Jego własnymi słowami: To JEST ciało moje: Mt 26,26; Mk 14,22; Łk 22,19; 1Kor 11,24.
Sam Paweł przestrzega że “kto je i pije niegodnie, nie rozróżniając ciała Pańskiego, sąd własny je i pije” 1 Kor. 11,29. Jak widzisz sprawa nie jest tak błacha i powierzchowna jak to sugerujesz.
Cóż, popełniasz kolejny tekst, który ma nie tyle przybliżyć czytelnika do Jezusa co oddalić go od Kościoła Katolickiego.
Mam pytanie, czy jesteś urodzonym protestantem czy byłym katolikiem?
Pytam bo zastanawiam się jaki cel chcesz osiągnąć przeinaczając co tylko się da tak aby wymierzyć swoją wypowiedź w Kościół Katolicki.
Pozdrawiam
husyta powiedział/a
Drogi Grzegorzu,
Jeśli idzie o absurdalny TWOIM ZDANIEM wniosek, to zauważ, że owi fałszywi mesjasze i prorocy będą mówić o Jezusie, który rzekomo się gdzieś ukrywa.
Benedykt XVI wraz z wszystkimi nauczycielami katolickiej nauki pasuje w 100 % do tej kategorii, gdyż naucza o Jezusie ukrytym w hostii i każe oddawać jej cześć.
Nauczanie Pana Jezusa jest w tym temacie jasne: nie wierzcie w to.
Nie musisz się martwić o stan mojej wiedzy na temat wiary w obecność Pana Jezusa w eucharystii. Pan Jezus jest obecny tam, gdzie dwóch albo trzech jest zgromadzonych w imieniu jego i nie musi się chować w opłatku, który ma znaczenie symboliczne.
Zobacz do artykułu:
To jest ciało moje – literalnie czy figuratywnie
Grzegorzu, wyjdź z kolein katolickiej Tradycji; to właśnie Tradycja popełnia przeinaczania, które mi zarzucasz. To Tradycja bazuje na wyrwanych z kontekstu fragmentach Biblii, na naciąganej ich interpretacji, ignorując przy tym wszystkie teksty, które przeczą katolickim preferencjom interpretacyjnym. Katoliccy apologeci czynią zarzut przeinaczania pod adresem tych, którzy na podstawie Biblii pokazują, że katolicka Tradycja nie trzyma się Biblii, więcej, że często jej przeczy.
Jestem urodzonym grzesznikiem. Boga i jego łaskę okazaną człowiekowi w Jezusie Chrystusie poznałem na podstawie lektury Pisma Świętego.
Grzegorz powiedział/a
Drogi Husyto,
Czy mógłbyś się jednak wysilić na odpowiedź na pytanie czy jesteś urodzonym protestantem czy byłym katolikiem? Na to pytanie nietrudno przecież odpowiedzieć. Dlaczego unikasz konkretnej odpowiedzi i dajesz banalne odpowiedzi wymijające? Grzesznikami urodziliśmy się przecież wszyscy- to żadna nowina.
Co do wyjścia z “kolein katolickiej tradycji” to wyjście z rzekomych kolein grozi wpadnięciem w prawdziwe koleiny traktowania Biblii jako prywatnej książki do popierania własnych poglądów. Wystarczy tylko poczytać takie strony jak Twoja. Wielu ludzi twierdzi, że kierują się TYLKO Biblią ale każdy głosi coś innego. Który z tych głoszących TYLKO w zgodzie z Biblią ma rację? Ty masz rację czy może ktoś inny kto twierdzi, że słucha tylko Biblii? Odrzucenie Tradycji sprawia, że “jedyni prawdziwi głosiciele Słowa Bożego” rozmnażają się przez pączkowanie, powstaje wiele różnych “prawd” wzajemnie się zwalczających i wszystkie są “zgodne z Biblią”. Osobiście wolę trwać w nauce Kościoła opartej na Biblii i na Tradycji niż w wielu wzajemnie zwalczających się “prawdach”.
Jeśli chodzi o Benedykta to napisałeś, że “pasuje w 100 % do tej kategorii, gdyż naucza o Jezusie ukrytym w hostii i każe oddawać jej cześć.” Cóż, jeśli chodzi o fałszywych mesjaszy i proroków to napisane jest też, że będą czynić wielkie znaki i cuda aby zwodzić ludzi. Wiadomo Ci coś na temat wielkich cudów dokonanych przez Benedykta? Chyba znów się zapędziłeś w swoim zacietrzewieniu.
Co do Twojej wiedzy (niewiedzy) na temat obecności Jezusa w hostii to nie ja powinienem się tym martwić. To Ty głosisz wbrew słowu Jezusa, że Jego słowa “to jest” należy rozumieć jako “to oznacza”. To nie ja zmieniam sens słów Zbawiciela dlaczego więc miałbym się martwić? Ostatnia wieczerza to nie jedyne miejsce w którym Jezus mówi, że Jego Ciało jest prawdziwym pokarmem i On sam jest prawdziwym chlebem życia. Wszystkie te fragmenty Biblii dają jasny obraz nauki, którą pozostawił Zbawiciel dla swojego Kościoła jednak zawsze byli, są i będą ludzie o których pisał Apostoł Piotr – 2 P 3,16.
Pozdrawiam