Pochodzenie święta Bożego Ciała
Opublikował/a husyta w dniu czerwiec 9, 2009
Na stronach internetowych jest wiele informacji o pochodzeniu tego święta. Wybrałem fragment z Miesięcznika dla ministrantów, gdzie jest opisane następująco:
Boże Ciało wprowadzono do kalendarza liturgicznego w XIII wieku. Bezpośrednią przyczyną ustanowienia święta były objawienia błogosławionej Julianny (1193 – 1258), przeoryszy augustianek z klasztoru Mont Cornillon, nieopodal Liège (obecnie miasto w Belgii). Julianna wielokrotnie miała widzenia jaśniejącej tarczy, jakby księżycowej, z ciemną plamą. W okolicach Liège interpretowano jej wizje jako znak braku w kalendarzu liturgicznym specjalnego dnia poświęconego uczczeniu Najświętszego Sakramentu. Pod wpływem tych objawień biskup Robert ustanowił w 1246 r. takie święto dla diecezji w Liège. W następnych latach święto zdobywało popularność w sąsiednich diecezjach. W 1261 r. kolejnym papieżem (pod imieniem Urban IV) został biskup Verdun Jacques Pantaleon. W połowie XIII w. był on archidiakonem katedry w Liège. W 1264 r. wprowadził nowe święto, jako festum Corporis Christi (święto Bożego Ciała)w całym Kościele. Wkrótce świętu zaczęły towarzyszyć uroczyste procesje. Prawdopodobnie najpierw odbywały się one w latach 1265-1275 w Kolonii (Niemcy), a w XV wieku w całych Niemczech, Anglii, Francji, Polsce i północnych Włoszech.
W Polsce po raz pierwszy Boże Ciało świętowano w 1320 roku w diecezji krakowskiej, na polecenie biskupa Nankera. W 1391 roku papież Bonifacy IX nakazał obchodzić Boże Ciało wszędzie, gdzie dotąd tego nie czyniono.
Wikipedia podaje, że w Polsce
Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej obchodzi się w czwartek po Uroczystości Trójcy Świętej, a więc jest to święto ruchome, wypadające zawsze 60 dni po Wielkanocy. W niektórych krajach przenoszone jest na kolejną niedzielę.
Cud eucharystyczny
[...] W 1263 miał miejsce cud eucharystyczny w Bolsenie, gdy hostia w rękach wątpiącego w transsubstancjację księdza zaczęła krwawić. Korporał, na który wówczas spadły krople krwi, przechowywany jest w katedrze w pobliskim Orvieto.
Jeszcze bardziej niesamowite wizje-cuda, które miały uwiarygodnić przeistoczenie, opisał Paschasius. Przedstawiam je poniżej.
Najświętszy Sakrament - o co tutaj chodzi
Osobom niezbyt zorientowanym w terminologii katolickiej podaję, że chodzi o opłatek, który według katolickiej nauki o transsubstancjacji, ulega przeistoczeniu w prawdziwe ciało i krew Pana Jezusa w chwili, gdy katolicki kapłan wypowiada słowa konsekracji – HOC EST CORPUS MEUM (”To jest ciało moje”). Opłatek ten został nazwany Najświętszym Sakramentem, zatem jakakolwiek jego negacja jest traktowana jako bluźnierstwo i obrażanie uczuć religijnych.
Moc i władza katolickiego kapłana
Alfonso Liguori, (1696 – 1787), założyciel zakonu Redemptorystów, (do których należy kapłan Rydzyk), w podręczniku dla duchownych katolickich tak pisał o władzy katolickiego kapłana nad ciałem Pana:
“Dostojeństwo kapłana bierze się także stąd, że posiada on moc nad prawdziwym i mistycznym ciałem Jezusa Chrystusa. W sprawie mocy, jaką kapłani sprawują nad prawdziwym ciałem Jezusa Chrystusa, naucza się, że gdy wygłoszą słowa konsekracji, Wcielone Słowo jest zobowiązane posłusznie przyjść do ich rąk w postaci sakramentu...
Sam Bóg posłuszny wypowiedzianym przez kapłanów słowom – HOC EST CORPUS MEUM (”To jest ciało moje”) – zstępuje na ołtarz, przychodzi gdzie Go zawołają, ilekroć Go zawołają, oddając się w ich ręce, choćby byli jego nieprzyjaciółmi. Gdy już przyjdzie, pozostaje całkowicie w ich gestii; przesuwają Go z miejsca na miejsce, jak im się podoba, mogą też, jeśli sobie życzą, zamknąć Go w tabernakulum, zostawić na ołtarzu lub usunąć na zewnątrz kościoła, mogą też, jeśli tak postanowią, spożyć Jego ciało lub podać innym jako pokarm…
Dla Katolika ten opłatek staje się Panem Jezusem a jednocześnie Najświętszym Sakramentem. Zgodnie z nauczaniem Liguoriego, kapłani mogą takiego Pana Jezusa przenosić z miejsca na miejsce, albo dać wiernym do zjedzenia. To oni są tutaj panami nad Panem Bogiem, nawet gdyby byli jego nieprzyjaciółmi. Współczesny Katechizm Katolicki mówi o tym w artykule 1128, że sakrament działa przez samo sprawowanie – ex opere operato – bez względu na morale szafarza.
Podczas pobytu w Polsce w maju 2006 roku Papież Benedykt XVI wzywał do adoracji Jezusa ukrytego w hostii.
Pan Jezus ostrzegał przed fałszywymi nauczycielami, którzy mieli głosić o Jezusie ukrytym tu czy tam.
Mateusz cytuje Jezusa:
24,23 Gdyby wam wtedy kto powiedział: Oto tu jest Chrystus albo tam, nie wierzcie.
24,24 Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych.
24,25 Oto przepowiedziałem wam.
24,26 Gdyby więc wam powiedzieli: Oto jest na pustyni – nie wychodźcie; oto jest w kryjówce – nie wierzcie.
Kto tu jest najważniejszy?
Wydawać by się mogło, że Pan Jezus ukryty w opłatku, nazywanym po konsekracji Najświętszym Sakramentem, jednak trzeba spojrzeć trochę dalej. Opłatek może zostać przeistoczony w Pana Jezusa tylko przez katolickiego kapłana, bez względu na jego morale. Tak więc najważniejszym w tym wszystkim jest katolicki kapłan.
Wzmocnienie roli katolickiego duchowieństwa
Wzywając do adoracji Jezusa ukrytego w hostii, B16 wzmacnia rolę katolickiego kleru jako pośredników pomiędzy człowiekiem a Chrystusem.
O takich, którzy głoszą, że Jezus jest ukryty tu czy tam, Pan Jezus krótko mówi: Nie wierzcie im.
Niewiara w moc katolickiego kapłana grzechem śmiertelnym
KRK naucza, że KRK, jeśli katolik odrzuci naukę o transsubstancjacji i adoracji hostii, popełni grzech śmiertelny. Posługując się przez siebie wymyśloną nauką o grzechu śmiertelnym kler katolicki manipuluje sumieniami ludzi, nie pozwalając im na wyjście poza ramy katolickich dogmatów, które nie zawsze są zgodne z Pismem Świętym.
Trochę z historii -Jak powstała teoria transsubstancjacji
Autorem doktryny o transsubstancjacji jest średniowieczny mnich Radbertus Paschasius (800-865).
Kościół Katolicki uznał prawdziwość tej doktryny dopiero na IV Soborze Laterańskim w 1215 roku w czasach papieża Innocentego III.
Philip Schaff pisze w History of the Christian Church, że
w celu rozwiania wątpliwości wątpiących oraz zaspokojeniu pobożnych życzeń wiernych, Paschasius odwoływał się do niesamowitych opowieści o widzialnym ukazywaniu się ciała i krwi Jezusa. Podawał, że często widziano, jakoby chleb na ołtarzu przyjmował kształt baranka albo małego dziecka, a w momencie, kiedy kapłan brał do ręki chleb, aby go łamać, z nieba zstępował anioł z nożem, zabijał tego baranka albo to dziecię, a ich krwią napełniał kielich!
Ludzie chętnie przyjmowali tego rodzaju historie, co pomagało wzmocnić doktrynę o transsubstancjacji, podobnie jak historie o odwiedzinach dusz, które wyszły z czyśćca, pomogły utwierdzić wiarę w istnienie czyśćca.”
Niesamowite wizje
Paschasius powoływał się na niesamowite wizje, które miały uwiarygodnić teorię o przeistoczeniu opłatka w ciało i krew Jezusa. To było w IX wieku. Kościół Katolicki uznał jego naukę za prawdziwą na IV Soborze Laterańskim w 1215 roku. Kilkadziesiąt lat później na podstawie wizji błogosławionej Julianny (1193 – 1258) ustanowiono święto, podczas którego dokonuje się szczególnej adoracji opłatka, nazywanego Najświętszym Sakramentem, a w którym według nauki katolickiej ukryty jest Pan Jezus.
Święto to mimo że skupia się na opłatku, faktycznie wzmacnia rolę katolickiego księdza, gdyż bez niego Pan Jezus nie zstąpił by z nieba, aby ukryć się w opłatku.
Wszystkie te nauki i widzenia są wytworem religijności średniowiecznej i nie mają żadnego uzasadnienia biblijnego, a mimo to katolik musi w to wierzyć pod groźbą popełnienia grzechu śmiertelnego.
Procesje – wyraz ludowej pobożności
W cytowanym na wstępie Miesięczniku dla ministrantów podana jest wypowiedź Jana Pawła II o tym święcie:
„Szczególnie doniosłym, tradycyjnym wyrazem ludowej pobożności eucharystycznej są Procesje z Najświętszym Sakramentem (…). Są one niezwykle wymownym świadectwem prawdy, że Pan Jezus, ukrzyżowany i zmartwychwstały, nadal idzie po drogach świata i przez tę swoją „wędrowną” obecność przewodzi pielgrzymce kolejnych pokoleń chrześcijan: umacnia wiarę, nadzieję i miłość; pociesza w utrapieniach; podtrzymuje w dążeniu do sprawiedliwości i pokoju”. (Jan Paweł II, Anioł Pański, 14.06.1998)
Trzeba się zastanowić, jakiego Jezusa miał na myśli JP2, mówiąc że Pan Jezus, ukrzyżowany i zmartwychwstały, nadal idzie po drogach świata. Czy JP2 mówił o Jezusie, który siedzi po prawicy Boga Ojca gdzie wstawia się za tymi, którzy w jego imieniu przychodza przed tron łaski, czy o Jezusie ukrytym w hostii, za sprawą katolickiego księdza. Kontekst katolickiego nauczania jest jasny. Chodzi tutaj o Jezusa eucharystycznego, nad którym władzę ma katolickie ksiądz. JP2 dokonuje tutaj za Paschasiusem utożsamienia Jezusa zmartwychwstałego z Jezusem eucharystycznym, czyli hostią, co jest złamaniem prawa tożsamości.
Gdy upadnie msza, upadnie i papiestwo
Cała władza katolickich kapłanów jest zależna od nauki o przeistoczeniu i ofierze mszalnej. Bardzo mocnych słów przeciwko ofierze mszalnej użył w Artykułach Szmalkaldzkich Marcin Luter: gdy upadnie msza, upadnie i papiestwo. Zanim zaś do tego dopuszczą, nas, jeśli zdołają, wytępią.
Więcej o władzy katolickiego kapłana nad Panem Bogiem w artykule Jak powstała teoria transsubstancjacji – Radbertus Paschasius.
Jak zatem rozumieć słowa Jezusa To jest ciało moje?
O tym w artykule To jest ciało moje – literalnie czy figuratywnie