Witam
Jako naród jesteśmy bardzo religijni, jednakże nasza narodowa religijność często jest zaprzeczeniem Pisma Świętego, które bardzo słabo znamy. Pismo Święte jest dostępne w naszym języku od wielu stuleci, a jednak spotkać Polaka, który przeczytał je od deski do deski choć raz w życiu jest wielką rzadkością. W naszych umysłach jest wiele barier, które oddzielają nas od Słowa Bożego.
Z niejednego pieca w życiu chleb jadłem. Doświadczyłem bólu, krzywdy i odrzucenia, ale szczerze mówiąc, sam zadawałem ból i krzywdziłem innych. Z tej matni poczucia krzywdy i winy zostałem uwolniony przez poznanie prawdy – Ewangelii o Jezusie Chrystusie. Poprzez czytanie Pisma Świętego poznałem, że Jezus nie tylko umarł na krzyżu za mój grzech i tym samym za mnie poniósł należną mi karę, ale że On także potrafi mi współczuć w każdym bólu i cierpieniu, gdyż sam doznał wszelkiej krzywdy z ręki ludzi. Więcej, poznałem Jezusa jako tego, który ma moc uwolnić od wszelkiego zniewolenia i otworzyć oczy na sens życia. (Zobacz artykuł o czterech aspektach służby Jezusa)
Nawróciłem się przez czytanie Pisma Świętego. Odkąd poznałem Jezusa (na przełomie lat 1980-1981), staram się poznawać Słowo Boże – czytam je od deski do deski przynajmniej raz w roku – oraz wprowadzać je w czyn poprzez angażowanie się do różnych form pracy ewangelizacyjnej, misyjnej i charytatywnej, zarówno w kraju jak i zagranicą.
Na swoim blogu będę pisał o kontrastach między powszechnie praktykowaną religijnością a tym, czego naucza Biblia. Spróbuję spojrzeć na niektóre współczesne wydarzenia przez pryzmat Pisma Świętego. Będę zachęcał i prowokował do jego czytania i stosowania w codziennym życiu.
husyta powiedział/a
Ze względu na zapytania dotyczące mojej narodowości, które pojawiły się w dyskusjach na innych blogach, wyjaśniam że jestem Polakiem, ale przyjąłem ksywkę ‘Husyta’, ze względu na wielki szacunek jakim darzę Jana Husa, spalonego na stosie podczas Soboru w Konstancji w 1415 roku, czeskiego bohatera narodowego, który miał odwagę sprzeciwić się naukom i praktykom papiestwa oraz wzywać ludzi do posłuszeństwa wobec Pisma Świętego.
Moi przodkowie ze strony matki byli ewangelikami, odkąd ewangelicyzm został przyjęty przez ludność Śląska Cieszyńskiego w XVI wieku. Moi przodkowie ze strony ojca byli hugenotami, którzy uciekli z Francji przed prześladowaniami i przybyli na Śląsk.
Nie odziedziczyłem wiary ani po mamie, ani po tacie. Zostałem chrześcijaninem, kiedy uwierzyłem w Jezusa Chrystusa przez czytanie Pisma Świętego.
nehsa powiedział/a
Bardzo, ale to bardzo słabo posługuję się komputerem, toteż z podziwem patrzę na Twój blog. Skoro do Ciebie piszę, jest to dowód mojego szacunku dla Twoich przemyśleń, i Twojej bezkompromisowości, ale przeczytaj mój wpis, i zastanów się, czy aby nie popełniasz błędów, które dyskwalifikują wartość Twojego zaangażowanego, i kapitalnie dopracowanego pod względem technicznym blogu. Ale do rzeczy.
1.Nauka JEDYNEGO OJCA jest nieskończenie racjonalna.(zatem nie mogę wypisywać pierdoł) W Jej świadectwach nie wolno tolerować kłamstw i bredni.
2. Jak chcesz mogę podać Ci racjonalne dowody, że izraelskiego żyda Jezusa nigdy na tym świecie nie było.
To na początek tyle. Zauważ, że mój wpis nie cuchnie dydaktycznym smrodkiem. (-)nehsa
husyta powiedział/a
Doceniam Twój szacunek do mnie i Twoje uznanie dla mojego blogowania. Dziękuję.
Nie jestem doskonały i na pewno w oczach innych popełniam wiele błędów, ale dzielę się tym, co poznałem na podstawie Pisma Świętego, aby inni nie musieli odkrywać Ameryki. Jeśli coś w moich wypowiedziach jest sprzeczne z Pismem Świętym, jestem otwarty na pouczenie.
Punkt 2-gi Twojej wypowiedzi jest sprzeczny z bardzo bogatym materiałem dowodowym z historii.
Katia powiedział/a
Witaj
Trafiłam na Twojego bloga i wprawdzie nie mogę zgodzić się ze wszystkimi stwierdzeniami, to z pewnością przedstawiasz w nim wiele ciekawych, i co najważniejsze, przemyślanych opinii. Jestem katoliczką, praktykującą, ale też (mam przynajmniej nadzieję) myślącą. I naprawdę wiele spraw, które mają miejsce w kościele nijak do mnie nie przemawiają. Dlatego uważam, że taki głos jak Twój – jest potrzebny, i to właśnie dla katolików. Możemy się zgadzać, bądź nie, ale zawsze dobrze jest usłyszeć drugą opinię. Sama chętnie podsunęłabym Ci kilka tematów, które nieco się kłócą z moimi, wydawałoby się uporządkowanymi, wierzeniami. Gdybyś przypadkiem na posuchę pomysłów cierpiał – chętnie podsunę kilka.
pozdrawiam
katia
Zawisza powiedział/a
“Co trzeci Włoch modli się do ojca Pio o pomoc w nieszczęściu lub opiekę nad bliskimi, co oznacza, że ten najpopularniejszy włoski święty o kilka długości wyprzedza w rankingach pobożności Matkę Boską, do której zwraca się co dziesiąty Włoch, podczas gdy do Jezusa – 3-4 proc.”
Chciałbym tu sprostować.
Nie ma czegoś takiego jak modlenie się do Świętego!!!
Modli się do Boga (a co za tym idzie i do Jezusa i do Ducha Świętego) za pośrednictwem wybranego Świętego, który często z jakichś powodów jest nam bliski.
Pozdrawiam
husyta powiedział/a
Nie ma czegoś takiego jak modlitwa do Świętego? Powiedz mi, jak przekazujesz swoje prośby zmarłemu, którego papież ogłosił świętym.
A ponadto zobacz, co powiedział kardynał Glemp o modlitwach do JP2, zaraz po jego śmierci.
Kardynał Józef Glemp w jednym z pierwszych wywiadów udzielonych po śmierci Jana Pawła 2, powiedział mniej więcej coś takiego:
“Modliliśmy się dużo za Ojca Świętego, będziemy modlić się dalej już do niego, żeby wypraszał nam łaski”.
Katolicy modlą się do zmarłego Jana Pawła 2
kedur powiedział/a
Witam, zaciekawila mnie troche Twoja strona. Ostatnimi czasy troche czytam i zbieram informacji na temat Jana Husa oraz wojen husyckich. Ale mam pytanie – czy znasz moze – abo posiadasz – jakąś muzykę dotyczącą tego okresu??
Prokop powiedział/a
Witam,
Bardzo ciekawy i potrzebny blog. Sam jestem wielbicielem Czech i husytyzmu. Hus powinien byc dla nas, Słowian, tym czym Luter jest dla narodów germańskich, czy Kalwin dla Holendrów i Anglosasów.A to, że nie jest swiadczy jednynie o naszym podporządkowaniu tym watykańskim wrogom Chrystusa. Papizm nadal nienawidzi i boi się Jana Husa…dał temu najlepiej wyraz Natzinger w czasie swojej ostatniej wycieczki do Pragi (odmówił rehabilitacji i przeproszenia za mord na Husie i Hieronimie).
Protestantyzm czy biblijne chrzescijaństwo zawsze były postrzegane (dzieki zjadliwej papieskiej propagandzie) jako cos obcego,niemieckiego, wrogiego polskości. Husytyzm świadczy natomiast, że to własnie w ta część Europy jest kolebką reformacji. Dlatego własnie popularyzowanie wiedzy o husytyzmie jest tak ważne.
Pozdrawiam i bede zagladał.
husyta powiedział/a
Dzięki za ciepłe słowa.
robot powiedział/a
Witam,
Na blog trafiłem przypadkiem przeglądając komentarze do wypocin Terlikowskiego. Wiarę straciłem będąc młodym ministrantem.Widziałem wtedy jak ksiądz molestuje niepełnosprawnego ministranta. Nikt nie chciał mi uwierzyć tym bardziej, że rozmawiałem z innymi “pracownikami” kościoła. Moja złość do instytucji jaką jest KRK przerodziła się w fascynację historią. Może też dlatego, że chciałem łamać umysły wierzących i pokazać im drugą stronę medalu.
Tak czy inaczej blog jest ciekawy i niestety mało osób, które faktycznie wierzy chce pogłębiać swoją wiarę.Zazwyczaj zamykają się na ustalony przez KRK światopogląd jak ma wyglądać wiara.
pablobodek powiedział/a
Zajrzałem. Moje uznanie.
Jakie linki, ho, ho – Długosz, Prawo Kanoniczne…
Osobiście jestem niereligijny, ale przede wszystkim chcę żyć w państwie równym dla wszystkich obywateli, niezależnie od ich światopoglądu, a więc w świeckiej Polsce..
W RP jest zarejestrowanych bodajże 159 kościołów i wyznań, może i FSM też niebawem uzyska ten status. Może być ich i 2x więcej.
Ale – religia musi być tylko sprawą prywatną jej wyznawców i przez nich finansowaną. Jestem absolutnym przeciwników specjalnej, uprzywilejowującej umowy – konkordatu, indoktrynacji katolickiej w przedszkolach i szkołach, oficerów politycznych w instytucjach publicznych, że o krzyżu w sejmie nie wspomnę.
Życzę dużo zdrowia i wytrwałości.
PS: też mam szacunek do Braci Czechów – nie dali sobie wcisnąć konkordatu, a ich bohaterem narodowym jest prekursor reformacj Jan Hus.
Nasz Wielki Polak wepchnął Polskę w ramiona Watykanu.
Tadeo powiedział/a
Witaj Husyto,
Chciałem napisać maila, ale jakoś nie potrafiłem znaleźć adresu. Mam jednak nadzieję, że przeczytasz mój wpis.
Gratuluję świetnego blogu, którego podstawą jest zrozumienie prawdziwego chrześcijaństwa. Mam podobne do Twoich doświadczenia. Bo też “zostałem chrześcijaninem, kiedy uwierzyłem w Jezusa Chrystusa przez czytanie Pisma Świętego.” Ponadto pomogła mi lektura artykułów duńskiego mistyka Martinusa, który m.in. analizuje rolę i miejsce KK w tworzeniu naszej cywilizacji. Znaczenie jakie ma obecnie KK jest coraz mniejsze i stąd szereg problemów jakie KK stwarza, nikt nie chciałby dobrowolnie odejść w nicość. Mam nadzieję, że mogę Ciebie zainteresować lekturą tych artykułów, które zamieściłem na witrynie http://www.kosmologia.info. Szczególnie polecam artykuł na temat:
Dlaczego Kościół traci wpływ na samodzielnie myślącego człowieka….http://kosmologia.info/zmierzch-swiatowej-cywilizacji/
oraz o istocie i naturze prawdziwego chrześcijaństwa http://kosmologia.info/prawdziwe-chrzescijanstwo/ , http://kosmologia.info/czlowiek-i-jego-los/ i http://kosmologia.info/odwaga-zyciowa/.
Jeżeli uznasz to za stosowne, to ucieszy mnie zamieszczenie linku do kosmologii na Twoim blogo w rubryce “Warto przeczytać”
Serdeczne pozdrowienia
Tadeusz
husyta powiedział/a
Nie będę komentował tego, co napisałeś, zbyt wiele tematów na raz.
Wylałeś z siebie mnóstwo rzeczy. Jeśli jesteś otwarty aby “wysłuchać każdej uwagi,” to przeczytaj kilka razy Nowy Testament. Tam są wszystkie uwagi do tego, co napisałeś.
husyta powiedział/a
Nehsa, wykasowałem twoje trzy komentarze. Załóż sobie bloga, gdzie będziesz mógł pisać, co ci strzeli do głowy.