Blog Husyty

Blog jest poświęcony ujawnianiu nadużyć papiestwa w świetle Pisma Świętego. Zgorszy tych, którzy traktują katolicyzm jako prawdziwe chrześcijaństwo. Pomoże tym, których zgorszyły praktyki i nauki katolicyzmu.

Benedykt XVI wezwał do adoracji Jezusa ukrytego w hostii

Posted by husyta w dniu Marzec 13, 2009

Autor: Husyta
Chciałem nawiązać do tematu obecności Jezusa w Eucharystii, który – jak zauważyłem – wywołuje najwięcej kontrowersji we wszelkich dyskusjach dotyczących relacji katolików z protestantami.

Podczas wizyty w Polsce, w przemówieniu podczas spotkania z duchowieństwem 25 maja 2006 roku, Benedykt XVI wezwał do adoracji Jezusa ukrytego w hostii.

Świat, w którym jest tak wiele hałasu, tak wiele zagubienia, potrzebuje milczącej adoracji Jezusa, ukrytego w hostii. Trwajcie w modlitwie adoracji i uczcie wiernych tej modlitwy. W niej znajdą pocieszenie i światło przede wszystkim ludzie strapieni.”

Brzmi to bardzo ładnie; mamy tutaj słowa o pocieszeniu i świetle dla ludzi strapionych, jednak popatrzmy na ten tekst przez światło słów Pana Jezusa.

Mateusz cytuje Jezusa:
24,23 Gdyby wam wtedy kto powiedział: Oto tu jest Chrystus albo tam, nie wierzcie.
24,24 Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych.
24,25 Oto przepowiedziałem wam.
24,26 Gdyby więc wam powiedzieli: Oto jest na pustyni – nie wychodźcie; oto jest w kryjówce – nie wierzcie.

Jedną z form wypełnienia się w/w proroctwa jest nauka o Jezusie rzekomo ukrytym w Eucharystii. Pan Jezus wyraźnie powiedział, że nauka o ‘Jezusie ukrytym tu czy tam’ pochodzi od fałszywych nauczycieli.

Wg doktryny katolickiej Pan Jezus przychodzi do nas w hostii. B16 wezwał do adoracji takiego właśnie Jezusa. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że w centrum tego nauczania jest Jezus (ukryty w hostii).
Kościół Katolicki naucza, że na słowa ustanowienia – ‘To jest ciało moje’- Pan Jezus zstępuje z nieba i kryje się w hostii. Obrzęd ten może być dokonany tylko przez katolickiego księdza, którego morale nie ma znaczenia, tak więc wezwanie to wzmacnia rolę katolickiego duchowieństwa w relacji człowieka z Bogiem.

Morale katolickiego kapłana nie ma znaczenia
Artykuł 1128 Katechizmu Katolickiego – „Taki jest sens stwierdzenia Kościoła, że sakramenty działają ex opere operato […] , niezależnie od osobistej świętości szafarza.”

Dogmat o transsubstancjacji
A to kolei fragment z artykułu Jonatana Dunkela: Ofiara Mszy Świętej
{Z taką teorią wystąpił dopiero w IX wieku pewien mnich imieniem Radbertus Paschasius (800-865), który spotkał się wtedy ze sprzeciwem większości teologów katolickich. Dopiero sobór laterański IV w 1215 roku zatwierdził transsubstancjację jako dogmat. Kardynał Alphonsus Liguori napisał w podręczniku dla duchownych katolickich::

„Dostojeństwo kapłana bierze się także stąd, że posiada on moc nad prawdziwym i mistycznym ciałem Jezusa Chrystusa. W sprawie mocy, jaką kapłani sprawują nad prawdziwym ciałem Jezusa Chrystusa, naucza się, że gdy wygłoszą słowa konsekracji, Wcielone Słowo jest zobowiązane posłusznie przyjść do ich rąk w postaci sakramentu…
Sam Bóg posłuszny wypowiedzianym przez kapłanów słowom – HOC EST CORPUS MEUM („To jest ciało moje”) – zstępuje na ołtarz, przychodzi gdzie Go zawołają, ilekroć Go zawołają, oddając się w ich ręce, choćby byli jego nieprzyjaciółmi. Gdy już przyjdzie, pozostaje całkowicie w ich gestii; przesuwają Go z miejsca na miejsce, jak im się podoba, mogą też, jeśli sobie życzą, zamknąć Go w tabernakulum, zostawić na ołtarzu lub usunąć na zewnątrz kościoła, mogą też, jeśli tak postanowią, spożyć Jego ciało lub podać innym jako pokarm…
W ten sposób kapłan może być nazwany stworzycielem swego Stwórcy, gdyż wypowiadając słowa konsekracji, stwarza on jakby Jezusa w sakramencie, dając Mu w nim życie, a także oferuje Go jako ofiarę wiecznemu Ojcu… wystarczy, że kapłan powie: ‚Hoc est corpus meum’ i oto chleb przestaje być chlebem, ale staje się ciałem Jezusa Chrystusa. Dlatego św. Bernard ze Sienny mówi: ‚Moc kapłana jest mocą boskiej osoby, gdyż transsubstancjacja chleba wymaga tyle samo mocy, ile stworzenie świata'”}

Takiego Pana Jezusa ukrytego w opłatku, katolicki ksiądz, (tylko on), może dać wiernym do zjedzenia, zostawić na ołtarzu … albo zamknąć / ukryć w tabernakulum.
Przed takim to Jezusem, ukrytym w hostii, która z kolei może być ukryta w tabernakulum – małej zamykanej na klucz szafce w budynku kościoła katolickiego, ludzie padają na kolana i oddają cześć jakby samemu Bogu. Innymi słowy, dla katolika Jezus ukryty jest w hostii, a staje się to za sprawą katolickiego kapłana, którego morale nie ma znaczenia.

Wzmocnienie roli katolickiego duchowieństwa
Wzywając do adoracji Jezusa ukrytego w hostii, B16 wzmacnia rolę katolickiego kleru jako pośredników pomiędzy człowiekiem a Chrystusem.
O takich, którzy głoszą, że Jezus jest ukryty tu czy tam, Pan Jezus krótko mówi: Nie wierzcie im.

Manipulacja przy użyciu nauki o grzechu śmiertelnym
Jednak według nauki KRK, jeśli katolik odrzuci naukę o transsubstancjacji i adoracji hostii, popełni grzech śmiertelny. Posługując się przez siebie wymyśloną nauką o grzechu śmiertelnym kler katolicki manipuluje sumieniami ludzi, nie pozwalając im na wyjście poza ramy katolickich dogmatów, które nie zawsze są zgodne z Pismem Świętym.
Wezwanie do ‘adoracji Jezusa ukrytego hostii’, wzmacnia pozycję katolickiego kleru. Według doktryny katolickiej tylko kapłani katoliccy mają moc do dokonania transsubstancjacji – do sprowadzania Pana Jezusa z nieba na ziemię, aby ukrył się w hostii. Przez takiego Jezusa-hostię ludzie mają przychodzić do Boga. W ten sposób katolicki kapłan staje się niezbędnym pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi, co jest sprzeczne z nauką Pisma Świętego, gdyż jedynym pośrednikiem jest Jezus Zmartwychwstały i uwielbiony niebiosach:

Jezus kapłanem na wieki
List do Hebrajczyków
7,24 ale Ten sprawuje kapłaństwo nieprzechodnie, ponieważ trwa na wieki.
7,25 Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi.
7,26 Takiego to przystało nam mieć arcykapłana, świętego, niewinnego, nieskalanego, odłączonego od grzeszników i wywyższonego nad niebiosa;
7,27 który nie musi codziennie, jak inni arcykapłani, składać ofiar najpierw za własne grzechy, następnie za grzechy ludu; uczynił to bowiem raz na zawsze, gdy ofiarował samego siebie.

Stałym kapłanem wstawiającym się za nami u Boga jest Jezus; on sprawuje kapłaństwo nieprzechodnie! Kapłaństwo katolickie związane ze sprowadzaniem Jezusa z nieba na ziemię, aby ukryć go w hostii, jest sprzeczne z Pismem Świętym!

B16 głosi innego Jezusa – ukrytego w hostii; głosi inną ewangelię – zbawienie przez wiarę w skuteczność sakramentów sprawowanych przez katolicki kler; nauka ta jest niezgodna z Pismem Świętym.

Podsumowując: B16 pokazał, że głosi rzeczy, co do których Pan Jezus powiedział: Nie wierzcie im.

Reklamy

Komentarzy 16 to “Benedykt XVI wezwał do adoracji Jezusa ukrytego w hostii”

  1. kruk51 said

    W pełni rozumiem treść artykułu ! Ale pojmuję to jako imaginacje teologiczne i nie biorę pod uwagę. To są dywagacje nie z tego świata.

  2. Grzegorz said

    Mateusz cytuje Jezusa:
    24,23 Gdyby wam wtedy kto powiedział: Oto tu jest Chrystus albo tam, nie wierzcie.
    24,24 Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych.
    24,25 Oto przepowiedziałem wam.
    24,26 Gdyby więc wam powiedzieli: Oto jest na pustyni – nie wychodźcie; oto jest w kryjówce – nie wierzcie.

    Jak doszedłeś do tak absurdalnego wniosku że chodzi tutaj o hostię skoro fragment ten wyraźnie mówi, że powstaną FAŁSZYWI MESJASZE (…) I CZYNIĆ BĘDĄ WIELKIE ZNAKI I CUDA. Czy hostia może sama powstać i ogłosić się mesjaszem albo prorokować? W tym fragmencie jasno widać, że chodzi o LUDZI o fałszywych mesjaszy i proroków, którymi obwołują się ludzie.
    Ponadto wiele do życzenia pozostawia stan Twojej wiedzy na temat wiary w obecność Jezusa Chrystusa w eucharystii pośród różnych Kościołów. Nie tylko KRK wierzy w rzeczywistą obecność Jezusa w chlebie eucharystycznym zgodną z Jego własnymi słowami: To JEST ciało moje: Mt 26,26; Mk 14,22; Łk 22,19; 1Kor 11,24.
    Sam Paweł przestrzega że „kto je i pije niegodnie, nie rozróżniając ciała Pańskiego, sąd własny je i pije” 1 Kor. 11,29. Jak widzisz sprawa nie jest tak błacha i powierzchowna jak to sugerujesz.

    Cóż, popełniasz kolejny tekst, który ma nie tyle przybliżyć czytelnika do Jezusa co oddalić go od Kościoła Katolickiego.
    Mam pytanie, czy jesteś urodzonym protestantem czy byłym katolikiem?
    Pytam bo zastanawiam się jaki cel chcesz osiągnąć przeinaczając co tylko się da tak aby wymierzyć swoją wypowiedź w Kościół Katolicki.

    Pozdrawiam

    • husyta said

      Drogi Grzegorzu,
      Jeśli idzie o absurdalny TWOIM ZDANIEM wniosek, to zauważ, że owi fałszywi mesjasze i prorocy będą mówić o Jezusie, który rzekomo się gdzieś ukrywa.
      Benedykt XVI wraz z wszystkimi nauczycielami katolickiej nauki pasuje w 100 % do tej kategorii, gdyż naucza o Jezusie ukrytym w hostii i każe oddawać jej cześć.
      Nauczanie Pana Jezusa jest w tym temacie jasne: nie wierzcie w to.

      Nie musisz się martwić o stan mojej wiedzy na temat wiary w obecność Pana Jezusa w eucharystii. Pan Jezus jest obecny tam, gdzie dwóch albo trzech jest zgromadzonych w imieniu jego i nie musi się chować w opłatku, który ma znaczenie symboliczne.
      Zobacz do artykułu:
      To jest ciało moje – literalnie czy figuratywnie

      Grzegorzu, wyjdź z kolein katolickiej Tradycji; to właśnie Tradycja popełnia przeinaczania, które mi zarzucasz. To Tradycja bazuje na wyrwanych z kontekstu fragmentach Biblii, na naciąganej ich interpretacji, ignorując przy tym wszystkie teksty, które przeczą katolickim preferencjom interpretacyjnym. Katoliccy apologeci czynią zarzut przeinaczania pod adresem tych, którzy na podstawie Biblii pokazują, że katolicka Tradycja nie trzyma się Biblii, więcej, że często jej przeczy.

      Jestem urodzonym grzesznikiem. Boga i jego łaskę okazaną człowiekowi w Jezusie Chrystusie poznałem na podstawie lektury Pisma Świętego.

      • Grzegorz said

        Drogi Husyto,
        Czy mógłbyś się jednak wysilić na odpowiedź na pytanie czy jesteś urodzonym protestantem czy byłym katolikiem? Na to pytanie nietrudno przecież odpowiedzieć. Dlaczego unikasz konkretnej odpowiedzi i dajesz banalne odpowiedzi wymijające? Grzesznikami urodziliśmy się przecież wszyscy- to żadna nowina.

        Co do wyjścia z „kolein katolickiej tradycji” to wyjście z rzekomych kolein grozi wpadnięciem w prawdziwe koleiny traktowania Biblii jako prywatnej książki do popierania własnych poglądów. Wystarczy tylko poczytać takie strony jak Twoja. Wielu ludzi twierdzi, że kierują się TYLKO Biblią ale każdy głosi coś innego. Który z tych głoszących TYLKO w zgodzie z Biblią ma rację? Ty masz rację czy może ktoś inny kto twierdzi, że słucha tylko Biblii? Odrzucenie Tradycji sprawia, że „jedyni prawdziwi głosiciele Słowa Bożego” rozmnażają się przez pączkowanie, powstaje wiele różnych „prawd” wzajemnie się zwalczających i wszystkie są „zgodne z Biblią”. Osobiście wolę trwać w nauce Kościoła opartej na Biblii i na Tradycji niż w wielu wzajemnie zwalczających się „prawdach”.

        Jeśli chodzi o Benedykta to napisałeś, że „pasuje w 100 % do tej kategorii, gdyż naucza o Jezusie ukrytym w hostii i każe oddawać jej cześć.” Cóż, jeśli chodzi o fałszywych mesjaszy i proroków to napisane jest też, że będą czynić wielkie znaki i cuda aby zwodzić ludzi. Wiadomo Ci coś na temat wielkich cudów dokonanych przez Benedykta? Chyba znów się zapędziłeś w swoim zacietrzewieniu.

        Co do Twojej wiedzy (niewiedzy) na temat obecności Jezusa w hostii to nie ja powinienem się tym martwić. To Ty głosisz wbrew słowu Jezusa, że Jego słowa „to jest” należy rozumieć jako „to oznacza”. To nie ja zmieniam sens słów Zbawiciela dlaczego więc miałbym się martwić? Ostatnia wieczerza to nie jedyne miejsce w którym Jezus mówi, że Jego Ciało jest prawdziwym pokarmem i On sam jest prawdziwym chlebem życia. Wszystkie te fragmenty Biblii dają jasny obraz nauki, którą pozostawił Zbawiciel dla swojego Kościoła jednak zawsze byli, są i będą ludzie o których pisał Apostoł Piotr – 2 P 3,16.

        Pozdrawiam

      • husyta said

        Drogi Grzegorzu,
        Po którym rodzicu dziedziczy się wyznanie? Matka była ewangeliczką, ojciec katolikiem, więc chyba urodziłem się jako ewangeliko-katolik 🙂
        O absurdalnym podejściu propagandy katolickiej wobec protestantyzmu, zarzucającej protestantom rozbicie na 30 tysięcy sekt, pisałem w artykule – 30 tysięcy sekt protestanckich.
        Owe rzekomo zwalczające się ‚sekty protestanckie’ są zgodne co do tego, że Jezus jest jedynym pośrednikiem do ojca i że jego ofiara na krzyżu była doskonała i złożona raz na zawsze. To wynika z Pisma Świętego. Katolicka Tradycja przeczy tym prawdom – obok Jezusa ustanowiono setki innych pośredników, których katolicy mają wzywać w modlitwie, a w miejsce ofiary krzyża ustanowiono ofiary mszalne z księdzem katolickim w roli głównej. Jeśli wierzysz, że katolicka Tradycja jest oparta na Biblii, to jesteś zwiedziony.
        Jeśli idzie o prywatną interpretację Pisma Świętego, to najlepiej to widać na przykładzie papieży i teologów katolickich, których interpretacje służą budowaniu władzy i kultu papieża, jak również wymuszaniu posłuszeństwa wobec katolickiego kleru. Szczytem nadużyć w tym temacie jest przekręcanie Pisma Świętego przez Jana Pawła II w celu uzasadnienia katolickiego zrozumienie mszy. Pisałem o tym w artykule „Jan Paweł II o mszy.”
        Twierdzisz, że to, iż według Benedykta XVI Pan Jezus jest ukryty w opłatku nie czyni go fałszywym nauczycielem – potrzebne by były jeszcze fałszywe cuda. Proszę bardzo. Sama nauka o mszy jest ogłaszaniem fałszywego cudu, jakoby na słowa katolickiego księdza Pan Jezus zstępował z nieba, chował się w hostii, a sama hostia przemieniała się w prawdziwe ciało i krew Pana Jezusa.

        Założyciel zakonu, Alfonso Liguori, (1696 – 1787) w podręczniku dla kapłanów katolickich tak pisał o władzy katolickiego kapłana nad ciałem Pana Jezusa:

        “Dostojeństwo kapłana bierze się także stąd, że posiada on moc nad prawdziwym i mistycznym ciałem Jezusa Chrystusa. W sprawie mocy, jaką kapłani sprawują nad prawdziwym ciałem Jezusa Chrystusa, naucza się, że gdy wygłoszą słowa konsekracji, Wcielone Słowo jest zobowiązane posłusznie przyjść do ich rąk w postaci sakramentu…
        Sam Bóg posłuszny wypowiedzianym przez kapłanów słowom – HOC EST CORPUS MEUM (“To jest ciało moje”) – zstępuje na ołtarz, przychodzi gdzie Go zawołają, ilekroć Go zawołają, oddając się w ich ręce, choćby byli jego nieprzyjaciółmi. Gdy już przyjdzie, pozostaje całkowicie w ich gestii; przesuwają Go z miejsca na miejsce, jak im się podoba, mogą też, jeśli sobie życzą, zamknąć Go w tabernakulum, zostawić na ołtarzu lub usunąć na zewnątrz kościoła, mogą też, jeśli tak postanowią, spożyć Jego ciało lub podać innym jako pokarm… ” (Z artykułu: Władza Redemptorystów (i katolickich kapłanów) nad Panem Bogiem?).

        Jeśli idzie o interpretację słów Jezusa – to jest ciało moje – to zachęcam do zapoznania się z podstawowym prawem logiki – prawem tożsamości, wtedy zrozumiesz, jak daleko od prawdy odszedł KRK.
        Pisałem o tym w artykule – To jest ciało moje, literalnie czy figuratywnie?

      • Grzegorz said

        Witaj Husyto!
        Skoro piszesz, że Twój ojciec był katolikiem a mama ewangeliczką to jak najbardziej mam podstawy wierzyć, że jesteś byłym katolikiem. Każdy katolik zawierający małżeństwo z osobą innego Kościoła Chrześcijańskiego ma obowiązek zrobić co jest w jego mocy aby wychować dzieci w wierze katolickiej a więc skoro piszesz, że ojciec był katolikiem to zapewne tak Cię wychowywał.

        Czy podejście katolików do protestantów jest absurdalne? Myślę, że nie jest absurdalne ani wobec protestantów ani wobec sekt wyrosłych na gruncie protestantyzmu jak i innych. To co piszesz w artykule o sektach to kompletna ignorancja: „w ich (katolików)zrozumieniu sektą jest każdy kościół, który nie podlega biskupowi Rzymu”. Husyto ja jestem katolikiem i gwarantuję Ci, że dla mnie ani ewangelicy, ani baptyści, ani metodyści, ani kalwini, ani prawosławni nie są sektą i dla żadnego innego świadomego katolika również nie. Problem w tym, że są wśród protestantów ludzie (nie tylko wśród protestantów), którzy mają sekciarskie podejście do ludzi. Daleko nie trzeba szukać ponieważ Twoja strona również jest klasycznym przykładem próby manipulacji czytelnikiem. Piszę to z pełną odpowiedzialnością ponieważ wypowiadasz na swojej stronie wiele nieprawdziwych nauk i interpretacji i podajesz je jako katolickie choć katolickie nie są. Co ma pomyśleć o Tobie jako o protestancie katolik który przeczyta Twoją stronę? To chyba oczywiste, że pomyśli sobie, że chcesz w jakiś zakamuflowany sposób przemycić do świadomości swoich czytelników niechęć do Kościoła Katolickiego. Nie chcesz aby myśleli samodzielnie ale aby myśleli tak jak Ty.

        Piszesz „owe rzekomo zwalczające się sekty protestanckie”. Czy aby rzekomo? Ile kościołów protestanckich tyle jedynych i słusznych poglądów – predystynacja albo wolna wola, świętowanie niedzieli lub nie potrzeba dnia świętego, świętowanie soboty, legalne wyświęcanie (mianowanie) homoseksualistów na duchownych a nawet i na biskupów i ostry sprzeciw innych, trynitarze i antytrynitarze. Jakoś nie widzę tych „rzekomych walk” ale widzę rzeczywiste podziały i brak zgody. No chyba że mi się śniło kiedy mówiono o tym, że anglikanie chcą wracać do wspólnoty Kościoła Katolickiego.
        Ponadto nie jest prawdą, że protestanci uważają ofiarę Jezusa na krzyżu za doskonałą a katolicy nie. Twoja ignorancja nie pozwala Ci zauważyć, że to właśnie katolicy w sposób szczególny pamiętają o ofierze Jezusa na Golgocie (piątkowe powstrzymywanie się od pokarmów mięsnych, modlitwa w godzinie śmierci Jezusa) Jest w ciągu roku jeden dzień w którym nie ma mszy świętej. Ciekawe, że jakoś nie informujesz swoich czytelników o tym dlaczego tak jest (i że wogóle tak jest). Moim zdaniem dlatego, że upadłaby Twoja teza jakoby katolicy podważali wielkość ofiary Jezusa Chrystusa. W Wielki Piątek kiedy obchodzimy pamiątkę śmierci Jezusa na krzyżu nie odprawia się mszy świętej bo ten dzień przypomina, że sam Jezus ofiaruje się za nas na krzyżu. Dlaczego „ofiaruje się” a nie „ofiarował się”? Dlatego, że Jego ofiara jest tak wielka, że ma wymiar wieczny, obejmuje nie tylko tych, którzy przyszli na świat po jej złożeniu ale także tych którzy byli przed jej złożeniem. Ta ofiara jest tak wielka, że jest ponadczasowa i w sposób bezpośredni (a nie tylko poprzez historię) dotyka każdego człowieka. Dlatego w składaniu ofiary eucharystycznej mówi się o uobecnieniu ofiary Jezusa a nie o jej zastąpieniu. Tak wielkiej ofiary zastąpić się nie da, choć widocznie masz inną koncepcję na ten temat skoro sugerujesz, że można w „takie coś” wierzyć.
        Co do prywatnych interpretacji Biblii to w Kościele Katolickim nie ma prywatnych interpretacji. Od tego mamy Urząd Nauczycielski Kościoła. Nie można brać sobie z Biblii wersetów, które komuś pasują i budować na nich podstawie „naukę biblijną”. Klasycznym przykładem prywatnych interpretacji są właśnie Kościoły protestanckie gdzie ile Kościołów tyle interpretacji.
        Co do Twojego przewrażliwienia na punkcie władzy jaką posiadają księża katoliccy (co Ci zrobił ten ksiądz, że tak ich wszystkich nienawidzisz?) to wystarczy przez chwile pomyśleć a najlepiej dobrze posłuchać modlitw, które poprzedzają konsekrację. Cała msza jest prośbą o przyjęcie ofiary, która składana jest w łączności z ofiarą Jezusa Chrystusa i na JEGO POLECENIE – To czyńcie na moją pamiątkę. Jezus kiedy coś powie to powie, jeśli coś nakaże to sam również tego dochowuje. Jeśli przychodzi na głos kapłana to nie dlatego, że kapłan ma jakąś czarodziejską moc do wzywania Boga ale dlatego, że sam Jezus powiedział że przyjdzie. Czy gdy zbierzecie się w kilka osób na modlitwę to wierzycie, że Jezus jest pośród Was? Dlaczego wierzycie że jest? Macie władzę ściągnąć go z nieba? No właśnie, dobrze jest innym zarzucać coś co się samemu praktykuje. Rozumiem również, że prośby kierowane do Boga są wysoce nie na miejscu bo nie ma szans żeby wielki Bóg wysłuchał mnie nikczemny proch stąpający po ziemi. Pewnie byłoby pychą pomyśleć, że Bóg może wysłuchać mojej modlitwy.(oj szatan wiele by dał abym w taką teorię uwierzył)

        Co do logiki i jej praw to są ludzie, którzy twierdzą: logiczne jest że skoro nie można zobaczyć lub dotknąć Boga to Go nie ma. Dlaczego miałbym słuchać prawa tożsamości a nie przyznać racji tym ludziom? Czy wiara w Boga jest logiczna? Czy zmartwychwstanie jest logiczne? Pewnie nazwiesz mnie ignorantem ale wolę wierzyć w słowa Jezusa bardziej niż ludzkim naukom. Skoro On powiedział TO JEST Ciało moje to wierzę, że JEST. Czy zauważyłeś że to Ty rościsz sobie większą władzę niż księża katoliccy w Twojej wyobraźni? Władzę poprawiania samego Jezusa Chrystusa, który najwyraźniej nie bardzo wiedział co mówi i źle dobrał słowa.

        Pozdrawiam i życzę porzucenia kłamstw i szczerego nawrócenia na Boże drogi.

      • husyta said

        Drogi Grzegorzu, nie będę komentował całego Twojego wpisu;
        Jeśli idzie o moje wychowanie religijne, reprezentujesz arogancką, zawłaszczeniową i obłudną mentalność katolickiego kleru. Z jednej strony zachęcają do małżeństw ekumenicznych, nie dając jednak młodej parze wyboru odnośnie wychowania dzieci, domagając się wychowania ich w duchu katolicyzmu. Mój tata nie poddał się tej presji i pewnie w oczach takiego fanatyka jak ty, popełnił grzech śmiertelny.

        Chciałem Ci też przypomnieć, że Pan Jezus powiedział, że jest drogą, prawdą i życiem; że nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przez niego (Jan 14:6).
        Nieomylni papieże ustanowili innych pośredników do Ojca. Jan Paweł II ustanowił ich około 2000. Co jest kłamstwem, nauka Jezusa, czy nauka papieża?
        Co zatem jest Bożą drogą, trzymać się tego, co powiedział Pan Jezus, czy tego, co głosił JP2?

        Ofiara Jezusa była doskonała, złożona raz na zawsze. Kościół Katolicki wije się w wieloznaczności terminów, aby zachować swoją swoją naukę o mszy, jako ofierze.
        Jeśli uważasz, że msza nie jest ofiarą, podpadasz pod anatemy własnego kościoła z Trydentu.

        Jeszcze jedno, prawa logiki służą do ustalenia tego, co jest prawdą, a co fałszem. Teolodzy katoliccy tak zagalopowali się w przekręcaniu Pisma Świętego, że aby uzasadnić swoje nauki, muszą łamać prawa logiki, nazywając ten chytry wybieg albo tajemnicą, albo wiarą.

        Życzę Ci Grzegorzu, abyś poznał, że nie ma innego imienia pod niebem, przez które możemy przychodzić przed tron Bożej łaski, jak tylko imię Zmartwychwstałego Jezusa.

      • Grzegorz said

        Drogi Husyto.
        Szczerze mówiąc nie jestem zaskoczony agresywnym i napastliwym tonem Twojej wypowiedzi. Dowiedziałem się od Ciebie interesujących rzeczy na swój temat: jestem arogancki, obłudny, mam zawłaszczeniową mentalność i, o zgrozo, jestem fanatykiem. Dziękuję Ci bardzo, że ukazałeś mi te moje cechy jako że nikt z moich przyjaciół i znajomych jak dotąd nie był świadom, że takowe posiadam i mnie również tego nie uświadamiał. Trzeba było dopiero tak oświeconego człowieka jak Ty aby mi uzmysłowić jak marnym jestem człowiekiem i że ludziom Twojego formatu do pięt nie dorastam.

        Choć pewnie nie jestem godzien aby wypowiadać się wobec Twoich pełnych bożego światła słów to jednak postaram się wypowiedzieć tak abyś przez owo światło, które najwyraźniej Cię zaślepia, spróbował dostrzec nie tylko słowa ale również ich sens.

        W poprzedniej wypowiedzi zaprezentowałem Ci stanowisko Kościoła Katolickiego na temat małżeństw mieszanych i wychowania ich dzieci. Nie jest to objaw fanatyzmu lecz uczciwe postawienie sprawy ponieważ miałem wrażenie, że nie bardzo orientujesz się w tym temacie.
        Fanatyzmem natomiast jest powtarzanie jak mantry nieprawdziwych twierdzeń i podawanie ich jako prawdy wbrew prawdzie. Nawet w swojej ostatniej wypowiedzi prezentujesz swoje fanatyczne wypowiedzi jakoby Kościół Katolicki uważał świętych kanonizowanych za pośredników pomiędzy ludźmi a Bogiem. Już wcześniej w jednym z komentarzy ktoś zwrócił Ci słusznie uwagę na to, że święci nie są pośrednikami ale orędownikami co jest istotną różnicą. Dla Ciebie chyba jednak nie liczy się prawda ale powtarzanie wbrew temu co usłyszałeś swoich własnych poglądów. Kompletnie nie liczysz się z faktami, z wyjaśnieniami kwestii, których nie rozumiesz a może raczej nie chcesz zrozumieć. Choć pewnie znów Twój mózg nie zarejestruje niewygodnej Tobie wypowiedzi to chcę Ci chociaż spróbować uświadomić że Jezus JEST JEDYNYM POŚREDNIKIEM POMIĘDZY BOGIEM A LUDŹMI i Kościół Katolicki tak właśnie naucza. Co więc jest kłamstwem: nauka papieża i Biblii czy Twoje wypowiedzi będące owocem kompletnej ignorancji?

        Kolejna sprawa – msza święta. Msza święta jest bezkrwawą ofiarą jednak kompletnie ignorujesz to jak Kościół Katolicki rozumie mszę. Wbrew temu czego naucza Kościół twierdzisz, że msza jest powtórzeniem (ponownym złożeniem nowej???) ofiary. To może powiedz jaką to niby ofiarę na mszy się powtarza bo tego nie wie nawet sam Kościół Katolicki. Zacytuj coś o ponownym złożeniu nowej ofiary Jezusa Chrystusa zgodnie z tym co wmawiasz w Kościół Katolicki. Chciałbym tylko żeby to była jasna wypowiedź: msza jest nową ofiarą oderwaną od ofiary Jezusa Chrystusa na Golgocie ponieważ tamta była niedoskonała. Chcę jasnej wypowiedzi a nie Twoich uprzedzonych interpretacji.

        Prawa logiki – z całym szacunkiem, skoro prawa logiki są dla Ciebie jedyną wykładnią prawdy to kim dla Ciebie jest Jezus, który powiedział o sobie, że to On jest drogą PRAWDĄ i życiem. Tak jak pisałem poprzednio prawami logiki można również udowadniać że Boga nie ma i są tacy co próbują to robić. Czy są w zgodzie z prawdą? Skoro wolisz logikę od Słowa Bożego w kwestii rozumienia Eucharystii – Twoja wola. Biblia mówi o tym, że ludzie bardziej upodobają sobie w nauczycielach nauk ludzkich przyjemnych dla ucha niż w tych, które głosi Biblia, a które są trudne i nie zawsze zgodne z naszymi poglądami (widać mowa Jezusa jest twarda i w naszych czasach J6,60). O Eucharystii Ewangelie mówią w kilku miejscach. Jest o niej mowa także w listach Pawła Apostoła. Nauka ta jest jasna ale cóż to dla ludzi, którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową? (Ga 1,7)

        Co do ostatniego zdania Twojej wypowiedzi to najwyraźniej nie masz pojęcia w co wierzą katolicy. Zapewniam Cię, że Jezus jest jedynym Zbawicielem: „I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.” Dz 4,12. Jak widzisz Twoje życzenie spełnia się w moim życiu już od bardzo dawna.

        Mam do Ciebie pytanie: Czy Twoja strona ma na celu przedstawianie prawdy i polemikę czy też masz w nosie prawdę, a Twoim celem jest powtarzanie pewnych formułek (jak choćby tę o rzekomych wielu pośrednikach w KRK) aż formułki te zostaną zapamiętane jako obowiązująca prawda? Znana jest zasada: rzuć błotem a zawsze coś się przyklei i zostanie. Chciałbym mieć pewność, że mam tylko subiektywne wrażenie, że stosujesz taką taktykę w swoich wypowiedziach.

      • husyta said

        Grzegorzu,
        Mój ton nie jest napastliwy. Stwierdziłem kilka faktów dotyczących typowych postaw katolickich apologetów: arogancja, zawłaszczeniowa mentalność, obłuda i fanatyzm. W swoim środowisku być może uchodzisz za człowieka pokornego, dla mnie jesteś typowym przykładem katolickiego apologety, agresywnie broniącego kultu papieża i katolickiego znaczenia mszy, na której zbudowana jest wiara rzymsko katolicka, przypisującego jednocześnie agresję, niewiedzę i fanatyzm swoim teologicznym adwersarzom.
        Twoja wypowiedź jest pełna ataków ad personam, emocjonalizmów czy deprecjacji mentalnościowej – cały arsenał katolickiej apologetyki.

        Piszesz:
        „Nawet w swojej ostatniej wypowiedzi prezentujesz swoje fanatyczne wypowiedzi jakoby Kościół Katolicki uważał świętych kanonizowanych za pośredników pomiędzy ludźmi a Bogiem. Już wcześniej w jednym z komentarzy ktoś zwrócił Ci słusznie uwagę na to, że święci nie są pośrednikami ale orędownikami co jest istotną różnicą.” (Emfaza moja)

        Czy mógłbyś mnie oświecić, jak katolicy rozumieją różnicę pomiędzy pośrednikiem a orędownikiem? I na jakiej podstawie katolicy wierzą, że ludzie zmarli – tutaj katoliccy święci – mogą wysłuchiwać modlitw ludzi żyjących i przynosić je przed Boży tron. Czy są wszechobecni i wszechwiedzący? Nawet gdyby byli, to jednak Pismo Święte
        mówi tylko o jednym orędowniku – Jezusie Chrystusie. Ustanawianie innych orędowników przez rzymskich papieży
        jest głoszeniem fałszywej nauki. Jeszcze raz powtórzę: Jan Paweł II ustanowił ich około 2000.

        O biblijnych argumentach mówiących o Jezusie jako jedynym pośredniku i orędowniku piszę w artykule:
        Jezus jedynym pośrednikiem i orędownikiem do Ojca

        Piszesz:
        „Wbrew temu czego naucza Kościół twierdzisz, że msza jest powtórzeniem (ponownym złożeniem nowej???) ofiary.”
        A gdzie ja tak napisałem? Atakujesz swoją projekcję.

        A powiedz mi Grzegorzu, dlaczego KRK nie chce używać słowa ‚powtarzać’ względem czegoś, co wykonuje codziennie w tysiącach miejsc na świecie? Czy wykonywanie tego samego rytuału nie jest ‚powtarzaniem’?
        Według Pisma Świętego, ofiara Jezusa była doskonała, złożona raz na zawsze.
        Kościół Rzymsko Katolicki ma jednak swoją ofiarę za grzechy żywych i umarłych – ofiarę mszalną, którą sprawuje codziennie, jednak powtarzanie tego rytuału nie chce nazywać powtarzaniem ofiary. Czyż nie tak?
        A katolik ma wierzyć, że odpuszczenia grzechów dostępuje przez wiarę w skuteczność ofiary mszalnej, sprawowanej przez katolickiego księdza, którego morale nie ma znaczenia. Czyż nie tak?

        Jeszcze kilka słów o pośrednictwie Jezusa. Cytujesz słowa Piotra:
        Zapewniam Cię, że Jezus jest jedynym Zbawicielem: “I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.” Dz 4,12. Jak widzisz Twoje życzenie spełnia się w moim życiu już od bardzo dawna.
        Ale …
        Kościół Rzymsko Katolicki głosi innego Jezusa niż ten, o którym mówi Pismo Święte. Tym jedynym pośrednikiem dla katolików jest Jezus ukryty w opłatku, a nie Zmartwychwstały Pan, siedzący po prawicy Boga Ojca. Katolicki Jezus zstępuje z nieba na słowa katolickiego księdza ‚to jest ciało moje’ i kryje się w opłatku. Benedykt XVI wzywał do adoracji takiego Jezusa – ukrytego w opłatku. Aby Jezus ukrył się w opłatku, potrzebny jest katolicki ksiądz, który słowa Jezusa wypowie jako zaklęcie – to jest ciało moje – i katolik ma wierzyć, że na te słowa Pan Jezus zstąpił z nieba i schował się w opłatku. Ale w którym? Skoro w każdym opłatku jest cały Pan Jezus, to tych Jezusów musi być miliardy.

        Drogi Grzegorzu, możesz drwić z mego mózgu, możesz drwić z tego co piszę, jako powtarzaniu ‚pewnych formułek’, możesz rzucać we mnie błotem, pewnie się coś do mnie przyklei, co jednak nie zmieni faktu, że problemy z logiką i poprawną interpretacją tekstu biblijnego leżą po stronie katolickiego nauczania.

        Grzegorzu, prawda jest w Piśmie Świętym a nie w katolickiej Tradycji, której z takim uporem bronisz. Broniąc Tradycji, bronisz monopolistycznej roli katolickiego kleru jako pośredników Bożej łaski. Czyniąc to, budujesz w umysłach ludzi barykady w drodze do Jezusa Chrystusa, a tym samym do Boga Ojca.

      • Grzegorz said

        Drogi Husyto,
        Jeśli personalne zarzucanie swojemu rozmówcy takich cech jak arogancja, zawłaszczeniowa mentalność, obłuda i fanatyzm nie jest dla Ciebie agresywną wypowiedzią to przyznam Ci rację, że nie wypowiadasz się agresywnie. Wmawiasz we mnie agresywne wypowiedzi sam je stosując. Moje wypowiedzi nie są oparte na personalnych wycieczkach do Twojej osoby ale na Twoich wypowiedziach i argumentach. Niesmaczny jest fakt, że przypisujesz mi cechy których nie posiadam tylko dlatego, że spotkałeś katolickich apologetów którzy takowe posiadali. Jeśli już chcesz zabierać się za sądzenie mojej osoby to proszę Cię o rzetelność i sądzenie na podstawie moich słów a nie Twoich doświadczeń nie mających nic wspólnego z moją osobą. Niestety muszę Ci przyznać rację co do emocjonalności mojej ostatniej wypowiedzi, rzeczywiście emocje potrafią się odezwać kiedy z kimś się rozmawia a on na końcu rozmowy zdaje się pytać: ale o co właściwie chodzi? Podobnie jest tutaj, ja piszę swoje a Ty swoje w dodatku powtarzając wypowiedzi, które były już negatywnie komentowane przez innych, tak jakby tej krytyki nie było. W poważnej dyskusji warto by się odnieść do czyjegoś komentarza a nie powtarzać z uporem maniaka tych samych formułek.

        Pośrednik, orędownik. W polecanym przez siebie artykule piszesz: „Pismo Święte mówi bardzo jednoznacznie, że Jezus jest jedynym pośrednikiem i orędownikiem do Ojca”. Bardzo proszę o ten jednoznaczny fragment Pisma Świętego gdzie napisano, że Jezus jest JEDYNYM ORĘDOWNIKIEM. W mojej Biblii jest napisane, że mamy się modlić jedni za drugich, prosić za swoich braci czyli jakby nie patrzeć – orędować za nimi. Wierzymy, że święci których nazywamy ORĘDOWNIKAMI są blisko Jezusa i również modlą się za nami do Niego. To co piszesz, że papież ustanowił około 2000 pośredników do Boga to nie jest prawda tylko kolejny przykład Twojej ignorancji bo przecież nie niewiedzy, skoro już zwracano Ci uwagę, że piszesz nieprawdę (delikatnie mówiąc).

        Napisałem Ci ostatnio: “Wbrew temu czego naucza Kościół twierdzisz, że msza jest powtórzeniem (ponownym złożeniem nowej???) ofiary.”

        Odpowiedziałeś: „A gdzie ja tak napisałem? Atakujesz swoją projekcję.”

        Oto „moja projekcja”:
        „To jednak KRK ustanowił inny system przychodzenia do Boga, gdzie
        a+b) w miejsce doskonałej i niepowtarzalnej ofiary Jezusa mamy system POWTARZALNYCH ofiar mszalnych za grzechy żywych i umarłych,
        c+d) w miejsce bezgrzesznego Chrystusa, jako kapłana na wieki, mamy katolickich kapłanów, których morale nie ma znaczenia
        e) w miejsce wiary w skuteczność jedynej ofiary krzyżowej Jezusa, mamy wierzyć w skuteczność stale POWTARZALNYCH ofiar mszalnych.”
        https://husyta.wordpress.com/2009/04/10/ofiara-chrystusa-poczatek-czy-koniec-kaplanstwa/

        Kolejny Twój zarzut pod moim adresem oparty w najlepszym razie na słabej pamięci o tym co piszesz na swojej stronie.

        KRK nie używa wobec mszy słowa powtórzenie z tego samego powodu, z którego nie twierdzi, że słońce gaśnie o zachodzie i zapala się ponownie o poranku. Wymiar ofiary Jezusa jest wieczny i dotyka KAŻDEGO CZASU, obecnego również. Ofiara mszy świętej nie powtarza ale uobecnia ponadczasową ofiarę Jezusa.

        Co do Twoich pomysłów w jakiego to Jezusa wierzą katolicy to po raz kolejny starasz się wiedzieć w co wierzą katolicy lepiej niż sami katolicy. Skoro jak twierdzisz wiara w obecność Jezusa w Eucharystii powoduje, że takich Jezusów musiało by być miliardy to jak wyjaśnisz jego obecność w miejscu gdzie dwóch albo trzech zbierze się w Jego imię? Gdyby poważnie traktować to co piszesz to podejrzewam, że takich Jezusów musiało by być o wiele więcej niż miliardy.

        Co do zstępowania Jezusa na głos kapłana to chyba nie doczytałeś Ewangelii Mateusza:
        „A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.” (Mat. 28:20 (BW))
        Wychodzi na to, że to Ty wierzysz w jakiegoś niebiblijnego Jezusa, który zamknął się w niebie i siedzi tam sobie po prawicy Ojca a my tutaj jak sieroty żyjemy samotnie.

        Drogi Husyto, proszę nie żal się jakobym drwił z Twojego mózgu, obrzucał Cię błotem i coś się do Ciebie mogło przykleić. Nie żal się używając moich słów tyle, że skierowanych przeciw mnie. Wymyśl wreszcie coś sam, a nie powtarzaj po raz kolejny „formułek”. Zapewniam Cię, że nic się do Ciebie nie przyklei. Wiem co mówię. Jak dotąd powtarzasz w kółko swoje niebiblijne ideologie a każda wypowiedź, która obnaża fakt że nie masz racji spływa po Tobie jak woda po kaczce i nic się do Ciebie nie przykleja. Podejrzewam, że tym razem nie będzie inaczej.

        Co do rzekomej obrony katolickiej Tradycji to nawet nie weszliśmy na teren Tradycji. W polemice z Tobą staram się bronić Biblii, z którą najwyraźniej robisz co chcesz i jak chcesz.

      • husyta said

        Grzegorzu,
        Twierdzisz, że starasz się bronić Biblii, a którą ja rzekomo robię to co chcę. Przedstawiasz tutaj kolejny typowy pogląd apologetów katolickich, jakoby stali na gruncie Biblii, podczas gdy ich adwersarze robią z Biblią co im się podoba.
        Prawda wygląda odwrotnie. Katolicka teologia traktuje Biblię bardzo eisegetycznie, wczytując w tekst Biblii katolickie preferencje interpretacyjne. Podobnie czynią inni monopoliści w sprawach wiary, mocno zwalczani przez Watykan, wyznawcy teologii z Brooklynu.

        Popatrz tylko, co robi teologia katolicka z nauczaniem o pośredniku do Boga. W miejsce zmartwychwstałego Jezusa proponuje modlitwy do trupów, uznanych przez Watykan za świętych, mimo że Biblia wzywanie zmarłych nazywa obrzydliwością dla Boga.
        W Słowniku protestancko – katolickim, w punkcie 11, pisałem o pośrednictwie do Boga:

        11. POŚREDNICY DO OJCA
        Protestanci przyjmują to, czego uczy Pismo Święte, że jedynym pośrednikiem do Ojca w niebie jest Jezus Chrystus.
        Mówią o tym takie wersety jak:
        “Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.” (Jan 14:6)
        “Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus” (1 List do Tymoteusza 2:5)

        Jezus jest też orędownikiem do Ojca:
        “(1) Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy. (2) On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy całego świata. (3) A z tego wiemy, że go znamy, jeśli przykazania jego zachowujemy. (4) Kto mówi: Znam go, a przykazań jego nie zachowuje, kłamcą jest i prawdy w nim nie ma.” (1 List Jana 2:1-4, Biblia Warszawska).
        Powyższy tekst pokazuje, że jeśli ktoś nie traktuje Jezusa jako jedynego pośrednika, jest kłamcą i nie ma w nim prawdy.

        Jezus wstawia się za wierzącymi w niego u Boga Ojca. Autor listu do Hebrajczyków pisze o Jezusie, że
        (24) … sprawuje kapłaństwo nieprzechodnie, ponieważ trwa na wieki. (25) Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi. (List do Hebrajczyków 7:24-25, Biblia Warszawska)

        Mimo tak obfitej nauki biblijnej o pośrednictwie Jezusa, Kościół Rzymsko Katolicki ustanowił wielu innych pośredników, jak Maria i święci. Sam Jan Paweł 2 ustanowił ich ponad 2000.

        Grzegorzu, nie napisałeś, w jaki sposób katolicy przekazują swoje prośby zmarłym, którzy z kolei mają przedstawiać te prośby Bogu. Przy okazji nie potrafisz odróżnić modlitwy wstawienniczej osoby żyjącej, od modlitwy przez zmarłego.

        Tyle na razie. O mszy napiszę później.

      • Grzegorz said

        Husyto,
        to nie poglądy apologetów katolickich są typowe, a Twoje oskarżenia pod adresem KRK są typowe dla ludzi, którzy pod pozorem głoszenia Ewangelii głoszą swoja nienawiść i uprzedzenia do wyznawców Jezusa zgromadzonych w Kościele Rzymsko-Katolickim. Typowe jest to, że drwisz sobie z prawdy o tym, że katolicy czczą Jezusa jako swego Zbawiciela i nie jest to jakiś wyimaginowany Jezus występujący wyłącznie pod postacią opłatka ale prawdziwy Syn Boży, który sam zechciał dawać się nam za pokarm w postaci chleba. To, że Jezus dał się swoim wyznawcom w taki sposób, to nie żadne katolickie preferencje interpretacyjne ale słowa Ewangelii i żadne pokrętne tłumaczenia tych słów nie obalą, choć zapewne prób będzie jeszcze wiele.

        Chcesz pisać o katolickiej teologii a kolejny raz udowadniasz, że masz ją w nosie i nawet Cię nie interesuje co ta teologia mówi na temat pośrednictwa. Wygłaszasz poglądy jakoby KRK proponował pośredników „w MIEJSCE zmartwychwstałego Chrystusa” co nie jest nauką katolicką a jedynie owocem Twojej beztroskiej twórczości. Dodatkowo swoją beztroską twórczością wrobiłeś samego Jezusa w czynienie tego co jest obrzydliwością w oczach Boga. Jezus będąc człowiekiem i wypełniając Prawo Mojżeszowe (Mt 5,17) zwracał się przecież do zmarłego (Mt 17,3; Mk 9,4). Czy Twoim zdaniem Jezus popełnił obrzydliwość względem swego Ojca rozmawiając ze zmarłym Mojżeszem? Jeśli tak to i my popełniamy obrzydliwość a jeśli nie to i my jej nie popełniamy a Ty najwyraźniej błądzisz.

        Co do jedynego pośrednictwa Jezusa Chrystusa to szczerze mówiąc nie wiem już co napisać bo skoro ja piszę, że Jezus JEST JEDYNYM pośrednikiem do Boga a Ty wmawiasz mi, że wiesz lepiej ode mnie w co ja wierzę to rozmowa z kimś takim jak Ty po prostu nie ma sensu.
        Mimo to po raz kolejny powtórzę: JEZUS JEST JEDYNYM POŚREDNIKIEM MIĘDZY BOGIEM A LUDŹMI. Jakakolwiek droga do Boga zawsze prowadzi przez Chrystusa i nigdy w KRK nie uczono inaczej.
        Twój problem polega na tym, że na siłę próbujesz stawiać świętych KRK w opozycji do Jezusa. Ludzi, którzy poświęcili całe swoje życie Jezusowi przedstawiasz jako konkurencję dla Jezusa (jakby w ogóle taka konkurencja była możliwa). Tymczasem Jezus zawsze utożsamiał się z Kościołem i ze swoimi świętymi. Do Szawła, który prześladował Kościół, Jezus mówi: Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz.(Dz 9,5). Zwracając się do świętych zwracam się do tych, którzy już zakończyli ziemskie życie i są z Jezusem. Prośba o modlitwę skierowana do świętych jest tak samo właściwa jak prośba o modlitwę skierowana do żyjących braci w wierze. W obu przypadkach chodzi o modlitwę wstawienniczą i nic mi się w tej kwestii nie pomyliło. Tak jak można prosić o modlitwę wstawienniczą żyjącego brata w wierze tak samo można prosić tego, kto żył pobożnie i po swojej ziemskiej śmierci przebywa z Jezusem. Biblia mówi, że „wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego” (Jk 5,16) i żebyśmy modlili się jedni za drugich. Fakt, że Biblia zaleca modlitwę za bliźnich przeczy również stawianej przez Ciebie tezie jakoby Jezus był JEDYNYM ORĘDOWNIKIEM i jako jedyny wstawiał się za nami do Boga Ojca. Zresztą gdybyś troszkę się wysilił to zauważyłbyś, że już Modlitwa Pańska jest formą orędownictwa nie tylko za sobą samym ale i za braćmi w wierze i zwracamy się w niej do Boga Ojca a nie do Jezusa. W myśl niebiblijnych nauk, które głosisz, Modlitwa Pańska stanowi konkurencję dla jedynego pośrednictwa i orędownictwa Jezusa. Krótko mówiąc sam chyba nie za bardzo wiesz o czym piszesz, a katolikom zarzucasz przekręcanie Biblii.

        Czy aniołowie w niebie też są konkurencją dla Jezusa Chrystusa? Bo przecież ich wkład w pomoc człowiekowi jest niepodważalny. Ponadto ciekawy jest fragment Apokalipsy:
        3. I przyszedł inny anioł, i stanął przy ołtarzu, mając złote naczynie na żar, i dano mu wiele kadzideł, aby dał je w ofierze jako modlitwy wszystkich świętych, na złoty ołtarz, który jest przed tronem.
        4. I wzniósł się dym kadzideł, jako modlitwy świętych, Z RĘKI ANIOŁA przed Bogiem.
        Ap 8,3-4

        W jaki sposób katolicy zwracają się do świętych? Zaglądnij do litanii do wszystkich świętych i sobie przeczytaj.
        Co do odróżnienia modlitwy wstawienniczej osoby żyjącej od modlitwy wstawienniczej osoby która już zakończyła życie na ziemi to różnica jest tylko taka, że ta osoba nieżyjąca (a sprawiedliwa za życia) jest bliżej Jezusa niż my, którzy wciąż jeszcze do niego podążamy.
        Najwyraźniej to Ty pomyliłeś to, w co wierzą katolicy, z produktami własnych uprzedzeń.

        Wracając jeszcze do sedna tematu czyli obecności Jezusa w chlebie Eucharystycznym to w Konfesji Augsburskiej można przeczytać coś takiego:

        X. O WIECZERZY PAŃSKIEJ
        Kościoły nasze uczą o Wieczerzy Pańskiej, że ciało i krew Chrystusa są prawdziwie obecne i rozdzielane spożywającym w Wieczerzy Pańskiej; inaczej nauczających odrzucają.

        http://www.luteranie.pl/pl/index.php?D=145

        No ładne kwiatki, co?

        Pozdrawiam
        Grzegorz

  3. protestant said

    Szlachetny Grzegorzu,
    a jednak Maria jest współodkupicielką w Kosciele rzymskim i ma cechy boskiej wszechmocy, np: wszechsłyszalność modlitw do niej zanoszonych. Cosik tu bracie nie gra w Twojej iście jezuickiej kazuistyce. To samo z uszami jednak pośredników czyli „świętych”. Więc obcują w niebie z Bogiem i jednocześnie wysłuchują ziemskich modlitw- też atrybut boskości.
    Powiem Ci zjadłem zęby na teologii i biblistyce, nie kończąc teologii, ale to, co Ty robisz, to promujesz „podwójność” prawdy, wbrew Arystotelesowi i jego akolicie Tomaszowi. Jezus więc dla Ciebie jest jedynym pośrednikiem, ale i Maria i tysiące innych świętych też nimi są. Pewien jestem, że nie znasz Rahnera ani Ursa von Balthasara, bo to są „postępowi” teologowie katoliccy, którzy dawno już „odpuscili „sobie średniowieczne dywagacje i androny teologii rzymskiej.
    Siedzi w Tobie jezuita, co to czarne za białe uważać będzie, np na skinienie niepokalanego paluszka Benia nr 16.
    Jako protestant przyznaję, ze miejscami Biblia zawiera aporie, ale Kościół rzymski to aporie do n-tej. Sprzeczność wewnątrz Biblii, sprzeczność Biblii i tzw Tradycji( Magisterium Kościoła)i jeszcze sprzeczność wewnątrz Tradycji (przykład: sprzeczność orzeczeń dziesiątków biskupów Rzymu, dla Ciebie papieży.
    Szlachetny Grzegorzu, wiem, ze Benio nr 16 cofa Was ewolucyjnie w stronę Trydentu, ale ja bym Cię do tych cofających się stad owieczek rzymskich nie zaliczył. Ty jeszcze do Paula Tillicha się doczłapiesz, nie widzę Cię w owczym pędzie popędzanych przez Benia nr 16 wstecz. Za mądryś Grzegorzu i zbyt szlachetny jako Cię nazywam po trzykroć.
    Pozdrawiam.
    Krystian.

  4. protestant said

    Szlachetny Grzegorzu,
    ja wpisałem się przez nieuwagę na trzeciej pozycji, choć przed chwilą- 2 lutego. Cóż, niecom znużony.
    Pozdrawiam.
    Krystian.

  5. Cyryl said

    Z Katechez jerozolimskich św. Cyryla Jerozolimskiego
    (ur. ok. 315 r. w Jerozolimie, zm. 18 marca 386), biskup, doktor Kościoła

    Trzykrotnie był zsyłany na wygnanie z powodu zdecydowanej postawy wobec arian. Najpierw wystąpił przeciwko niemu ariański metropolita Cezarei Palestyńskiej, Akacjusz. Skłonił on ariańskiegocesarza Konstancjusza, żeby ten skazał Cyryla jako „heretyka” na wygnanie. Święty został zesłany do Tarsu, rodzinnego miasta św. Pawła Apostoła w 351 roku. Po 9 latach Synod w Seleucji potępił arianizm, Akacjusza skazał na wygnanie, a św. Cyryla odwołał z banicji. Na synodzie w Konstantynopolu Cyryl został ponownie potępiony i skazany na wygnanie. Tym razem tułaczka biskupa nie trwała długo, bo w kilka miesięcy potem kolejny cesarz, Julian Apostata, pozwolił mu powrócić. Nie niepokojono go przez 19 lat. W tym czasie rozwinął pełną działalność, aby przywrócić jednośćKościołowi w Jerozolimie. Wtedy powstała większość jego katechez. Po śmierci Juliana Apostaty panowanie objął znowu cesarz ariański, Walens (364-378). Cyryl musiał po raz trzeci pozostał na wygnaniu aż do swojej śmierci.

    (Katecheza 22, Mystagogiczna, 4, 1. 3-6. 9) 

    Chleb niebiański i kielich zbawienia

    „Pan nasz Jezus Chrystus tej nocy, której był wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał go i dał swoim uczniom, mówiąc: Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje. Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie mówił: Bierzcie i pijcie, to jest Krew moja”. Kiedy sam Chrystus wyrzekł te słowa i powiedział o chlebie: „To jest Ciało moje”, kto jeszcze ośmieli się wątpić? I gdy stwierdził i powiedział: „To jest Krew moja”, któż odtąd mógłby powątpiewać i twierdzić, że nie jest to Jego Krew? 
    Dlatego też z całkowitym przekonaniem spożywamy chleb i wino jako Ciało i Krew Chrystusa. Ponieważ pod postacią chleba otrzymujesz Ciało i pod postacią wina otrzymujesz Krew, a gdy spożywasz Ciało i Krew Chrystusa stajesz się uczestnikiem Jego Ciała i Jego Krwi. I tak stajemy się nosicielami Chrystusa, gdyż w członkach naszych znajduje się Jego Ciało i Jego Krew. Tak więc według św. Piotra stajemy się uczestnikami Bożej natury. Niegdyś Jezus rozprawiając z Żydami mówił: „Jeżeli nie będziecie spożywać mego Ciała i nie będziecie pić Krwi mojej, nie będziecie mieć życia w sobie”. Ale oni nie pojmowali tych słów duchowo, i odeszli zgorszeni, sądząc, że ich namawia do spożywania ciała ludzkiego. 
    W Starym Przymierzu również istniały chleby ofiarne, skończyły się one jednak razem z nim, ponieważ należały do Starego Testamentu; w nowym zaś Przymierzu chleb jest niebiański i napój przynoszący zbawienie, które uświęcają duszę i ciało. Bo tak jak chleb odpowiada ciału, tak też Słowo Ojca jest pokarmem właściwym dla ducha.
    Gdy więc przyjmujesz Eucharystię, pamiętaj, że nie jest to zwykły i pospolity chleb i wino, ale jak stwierdził Pan, to jest Jego Ciało i Krew. A choćby zmysły mówiły ci coś innego, to wiara daje ci niezachwianą pewność. 
    Zostałeś pouczony o tym i jesteś w pełni przekonany, że to, co się tobie zdaje chlebem, nie jest chlebem, choć ma jego smak, ale Ciałem Chrystusa; i to, co się tobie zdaje winem, nie jest winem, choć smak ci o tym mówi, ale Krwią Chrystusa. O tym już bardzo dawno mówił Dawid w psalmach: „Chleb ludzkie serce krzepi, a oliwa rozpogadza twarze”. Pokrzep więc twe serce, spożywając ten chleb jako pokarm duchowy i rozwesel oblicze twej duszy. 
    Z odsłoniętym więc obliczem, czyli z czystym sercem, wpatruj się w chwałę Pańską, którą oglądasz jakby w zwierciadle, i postępuj z chwały do chwały, w Chrystusie Jezusie, Panu naszym, któremu przystoi cześć, moc i chwała na wszystkie wieki. Amen.

    25,32 I będą zgromadzone przed niego wszystkie narody, i odłączy je, jedne od drugich, jako pasterz odłącza owce od kozłów.
    25,33 A postawi owce zaiste po prawicy swojej, a kozły po lewicy.
    25,34 Tedy rzecze król tym, którzy będą po prawicy jego: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mego! odziedziczcie królestwo wam zgotowane od założenia świata.
    25,35 Albowiem łaknąłem, a daliście mi jeść; pragnąłem, a daliście mi pić; byłem gościem, a przyjęliście mię;
    25,36 Byłem nagim, a przyodzialiście mię; byłem chorym, a nawiedziliście mię; byłem w więzieniu, a przychodziliście do mnie.
    25,37 Tedy mu odpowiedzą sprawiedliwi, mówiąc: Panie! kiedyżeśmy cię widzieli łaknącym, a nakarmiliśmy cię? albo pragnącym, a napoiliśmy cię?
    25,38 I kiedyśmy cię widzieli gościem, a przyjęliśmy cię? albo nagim, a przyodzialiśmy cię?
    25,39 Albo kiedyśmy cię widzieli chorym, albo w więzieniu, a przychodziliśmy do ciebie?
    25,40 A odpowiadając król, rzecze im: Zaprawdę powiadam wam, cokolwiekieście uczynili jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili.

  6. I was recommended this web site by my cousin. I’m now not certain whether this post is written through him as nobody else recognize such detailed about my problem. You’re
    incredible! Thank you!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: