Blog Husyty

Blog jest poświęcony ujawnianiu nadużyć papiestwa w świetle Pisma Świętego. Zgorszy tych, którzy traktują katolicyzm jako prawdziwe chrześcijaństwo. Pomoże tym, których zgorszyły praktyki i nauki katolicyzmu.

W co trzeba wierzyć aby dostąpić zbawienia

Posted by husyta w dniu Czerwiec 3, 2009

Pytanie postawione w tytule zrodziło się już w niejednej duszy. Zapewne trudno byłoby znaleźć człowieka, który by nigdy sobie nie postawił takiego pytania. Niektórzy uważają, że wiele dróg prowadzi do Pana Boga, a najważniejsze, aby człowiek w coś wierzył. Przy takim podejściu nawet ateiści są ludźmi wiary, gdyż wierzą, że nie ma Boga.

Zbawienie jest tylko w Jezusie Chrystusie
Apostoł Piotr głosił, że zbawienie jest tylko w Jezusie Chrystusie: I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni. (Dzieje 4:12)

W odpowiedzi na pytanie strażnika więzienia: Panowie, co mam czynić, abym był zbawiony? (Dz16:30), apostoł Paweł odpowiedział: Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony, ty i twój dom. (Dz 16:31).

W dniu zesłania Ducha Świętego apostoł Piotr głosił w Jerozolimie:
Dz 2: (36) Niechże tedy wie z pewnością cały dom Izraela, że i Panem i Chrystusem uczynił go Bóg, tego Jezusa, którego wy ukrzyżowaliście. (37) A gdy to usłyszeli, byli poruszeni do głębi i rzekli do Piotra i pozostałych apostołów: Co mamy czynić, mężowie bracia? (38) A Piotr do nich: Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego. (39) Obietnica ta bowiem odnosi się do was i do dzieci waszych oraz do wszystkich, którzy są z dala, ilu ich Pan, Bóg nasz, powoła. (40) Wielu też innymi słowy składał świadectwo i napominał ich, mówiąc: Ratujcie się spośród tego pokolenia przewrotnego. (41) Ci więc, którzy przyjęli słowo jego, zostali ochrzczeni i pozyskanych zostało owego dnia około trzech tysięcy dusz.

Według apostołów treścią zbawczej wiary jest osoba i dzieło Jezusa Chrystusa, wiara w to, kim on był, jest i będzie, oraz czego dokonał dla zbawienia człowieka.

Zbawienie jest z wiary, nie z uczynków
Paweł pisze do Efezjan 2:(8) Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; (9) nie z uczynków, aby się kto nie chlubił. (10) Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.
Według Pawła, dobre uczynki nie są drogą do zbawienia, ale rezultatem zbawienia. Mamy czynić dobrze nie po to, aby zasłużyć sobie za zbawienie, ale z wdzięczności za zbawienie, które jest z łaski przez wiarę w Jezusa.

Na przestrzeni wieków nauka o zbawieniu z wiary została zniekształcona ludzkimi naukami. Największe zniekształcenie dokonało się za sprawą Paschasiusa, który w IX wieku wymyślił naukę o przeistoczeniu chleba i wina w prawdziwe ciało i krew Pana Jezusa. (Zobacz artykuł: Jak powstała teoria transsubstancjacji – Radbertus Paschasius).

Ofiara mszy i transsubstancjacja
Nauka ta stanowi podstawę katolickiego kapłaństwa, które podważyło doskonałość ofiary Jezusa Chrystusa, czyniąc z Pamiątki ofiary ofiarę mszy, rzekomo skuteczną za grzechy żyjących i umarłych. Katolicyzm mocno broni tej nauki, będącej podstawą kapłaństwa katolickich księży, dzięki której stają oni się monopolistycznymi pośrednikami pomiędzy człowiekiem a Bogiem, gdyż uważają, że tylko im dana została moc do dokonania przeistoczenia opłatka w ciało Jezusa i złożenia go Bogu Ojcu w ofierze za grzechy. Ponadto, według artykułu 1128 Katechizmu Katolickiego, morale katolickiego szafarza nie ma znaczenia dla ważności sprawowanych przez niego obrzędów, uważanych za nośniki Bożej łaski.
Codziennie odprawiane ofiary mszy podważają doskonałość ofiary Jezusa złożonej na krzyżu raz na zawsze.

Z kolei kapłaństwo katolickich księży podważa też wieczne i nieprzechodnie kapłaństwo Jezusa Chrystusa. (Hebr 7:24-27)
(Zobacz: Główna rzecz chrześcijańskiego nauczania)

Tutaj trzeba postawić pytanie, które dla katolików wydaje się szokujące a nawet bluźniercze:

W co trzeba wierzyć aby dostąpić zbawienia

1. w skuteczność doskonałej ofiary złożonej na krzyżu raz na zawsze przez bezgrzesznego Jezusa,

2. czy w skuteczność ofiar mszy składanych codziennie stale na nowo przez katolickich księży-kapłanów, których morale – zgodnie z art. 1128 Katechizmu Katolickiego – nie ma znaczenia?

Kiedy zadawałem to pytanie na forach dyskusyjnych, katolicy czuli się mocno zakłopotani. Na ogół odpowiadali, że trzeba wierzyć w jedno i drugie.

Jakie są logiczne skutki ewentualnych odpowiedzi:

A. Jeśli trzeba wierzyć w (1), to ofiary mszy nie mają racji bytu.
B. Jeśli trzeba wierzyć w (2), to Pan Jezus umierał nadaremnie.
C. Gdyby ktoś chciał powiedzieć, że zarówno w (1) i (2), to by znaczyło, że ofiara Jezusa nie była ani doskonała ani skuteczna do zbawienia, skoro musi być uobecniania / powtarzana w ofierze mszy.

Każdy trzeźwo myślący człowiek odpowie, że prawdziwą jest odpowiedź A. Uświadomienie sobie tego stanowi potężne wyzwanie dla osób, które do tej pory wierzyły, że łaskę od Boga otrzymują przez udział w ofierze mszy.

Sens Wieczerzy Pańskiej jest zupełnie inny niż sens ofiary mszy.
Chleb i krew są metaforami i symbolami jego ciała i krwi.
Ich spożywanie jest metaforą akceptacji ofiary Jezusa na krzyżu Golgoty.
Wieczerza Pańska, inaczej Pamiątka Ofiary Jezusa jest wspominaniem śmierci Jezusa na krzyżu i jego krwi przelanej za grzech człowieka, w tym również twój i mój.
Kiedy podczas Pamiątki spożywam chleb i wino, demonstruję swoją akceptację dla tego faktu, że Pan Jezus złożył doskonałą ofiarę za moje grzechy.

Więcej w artykule: To jest ciało moje – literalnie czy figuratywnie
Polecam też artykuł: Potrójny aspekt Bożego zbawienia: przeszły, teraźniejszy, przyszły

Reklamy

komentarzy 8 to “W co trzeba wierzyć aby dostąpić zbawienia”

  1. Niemiec said

    Drogi Husyto

    Ponawiam zarzut, który już Ci kiedyś postawiłem, że stawiasz tezę, a następnie szukasz argumentów, które mogłyby ją obronić. Pisałem to przy okazji Twojego artykułu o transsubstancjacji. Tak nie bada się Pisma Świętego. Gdybyś jeszcze odnosił się do całości Pisma i Tradycji, możnaby w większym stopniu zrozumieć Twój sprzeciw wobec nauczania Magisterium Kościoła. Ale niestety, Ty przeprowadzasz badanie w sposób wybiórczy. Dobierasz tylko te elementy, które pasują do Twojej wizji Ewangelii, a pomijasz inne. Wypisujesz przy tym szereg rzeczy nieprawdziwych.

    Piszesz:
    „Nauka ta [o transsubstancjacji] stanowi podstawę katolickiego kapłaństwa, które podważyło doskonałość ofiary Jezusa Chrystusa, czyniąc z Pamiątki ofiary ofiarę mszalną, rzekomo skuteczną za grzechy żyjących i umarłych.”

    Podstawą katolickiego kapłaństwa nie jest nauka o transsubstancjacji. Podstawą jest Chrystus, który założył Kościół. On dał Apostołom misję głoszenia Ewangelii i nauczania wszystkiego, co On im przekazał oraz udzielania sakramentów.
    Kościół w żaden sposób nie podważa zbawczej ofiary Chrystusa. Ani też nie negeuje Jego JEDYNEGO pośrednictwa, co sugerowałeś w artykule o świętych. Jeżeli się mylę, podaj źródło, z oficjalnego nauczania Kościoła, które by mówiło, zgodnie z tym co twierdzisz, że ofiara mszalna jest skuteczniejsza niż ofiara Chrystusa.

    Kolejna kwestia to sprawa zbawienia. Tak, zbawienie płynie z wiary. Ale pisanie samego li tylko takiego stwierdzenia, wypacza sens nauczania Chrystusa.

    „Wiara bez uczynków jest martwa
    Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy [sama] wiara zdoła go zbawić? (…) Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz – lecz także i złe duchy wierzą i drżą.
    Chcesz zaś zrozumieć, nierozumny człowieku, że wiara bez uczynków jest bezowocna? Czy Abraham, ojciec nasz, nie z powodu uczynków został usprawiedliwiony, kiedy złożył syna Izaaka na ołtarzu ofiarnym? Widzisz, że wiara współdziałała z jego uczynkami i przez uczynki stała się doskonała. I tak wypełniło się Pismo, które mówi: Uwierzył przeto Abraham Bogu i poczytano mu to za sprawiedliwość11, i został nazwany przyjacielem Boga. Widzicie, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia na podstawie uczynków, a nie samej tylko wiary.” (Jk 2, 14-24)

    Nauczanie św. Pawła i nauczanie św. Jakuba, nie wykluczają się, ale uzupełniają. Czy ja naprawdę wierzę, gdy mówię, że Jezus jest moim Panem, ale robię tak, jakby nim nie był?

    „Łudzenie samego siebie
    Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: „Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?” Wtedy oświadczę im: „Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!” (Mt 7, 21-23)

    A więc widać, ze sama wiara nie wystarczy. Albo raczej wystarczy, o ile jest prawdziwa.

    Dlaczego ja z Tobą polemizuję? Wszak uznajesz Chrystusa za Pana naszego. Dlatego, że ten blog i to co piszesz na różnych forach, jak mniemam, nie przynosi dobrych owoców. Niestety, chociaż może masz dobre intencje, nie zbliża to ludzi do Boga. Ktoś to czyta i myśli „o Kościół to zakłamana instytucja, która chce tylko zatrzymać przy sobie wiernych, wiadomo po co. Nie chcę być w takim Kościele. Tymbardziej, że i tak jestem już zbawiony.” I taki ktoś odrzuca Kościół. A czy w zamian za to, zmienia swoje życie i próbuje naśladować Chrystusa? Zapewne tylko odsuwa się od Drogi.

    Ale cóż. Odrzucenie Kościoła i tak musi nastąpić i nastąpi. Przyjdzie czas próby i odejdą Ci, którzy są chrześcijanami tylko z nazwy. Wtedy Kościół się oczyści. Pozostaną tylko wypróbowani. Prześladowania będą systemowe i na masową skalę. Tak będzie w czasach ostatecznych. Mówi to św. Jan i wiele innych tekstów. Syntezuje to dzisiaj KKK. Poczytajcie o znakach, które widać już dzisiaj. http://www.icxc.pl/?biochip-znamie-bestii,157

    Braterskie pozdrowienie.

    • husyta said

      Pozwolę sobie na skomentowanie tylko fragmentu twojej wypowiedzi.
      Zarzucasz mi wybiórcze traktowanie Słowa Bożego, podczas gdy jest na odwrót. To KRK buduje swoją doktrynę na wybranych tekstach i naciąganej interpretacji, ignorując teksty, które tej interpretacji przeczą.

      Piszesz:
      Kościół w żaden sposób nie podważa zbawczej ofiary Chrystusa. Ani też nie negeuje Jego JEDYNEGO pośrednictwa, co sugerowałeś w artykule o świętych. Jeżeli się mylę, podaj źródło, z oficjalnego nauczania Kościoła, które by mówiło, zgodnie z tym co twierdzisz, że ofiara mszalna jest skuteczniejsza niż ofiara Chrystusa.

      Gdyby KRK nie podważał zbawczej ofiary Chrystusa, to już dawno zaniechałby odprawiania ofiar mszalnych.
      KRK samym odprawianiem ofiary mszalnej neguje doskonałość i skuteczność ofiary Jezusa.
      Gdyby KRK traktował Jezusa jako jedynego pośrednika, to zabroniłby wzywania w modlitwie Marii i wszystkich świętych.

  2. […] W co trzeba wierzyć aby dostąpić zbawienia […]

  3. R. said

    Stawiasz swoich „braci w wierze” w bardzo niebezpiecznej opozycji względem reszty ludzkości. Dzielisz ludzi na lepszych (wierzących w to co ty) i gorszych (całą resztę, głównie katolików). Robisz to co religia robi najlepiej – antagonizujesz. Do czego piję? Do takich oto wyskoków:

    „Zapewne trudno byłoby znaleźć człowieka, który by nigdy sobie nie postawił takiego pytania.”

    „Każdy trzeźwo myślący człowiek odpowie, że prawdziwą jest odpowiedź A.”

    Jednak nie zauważasz, że ludzi podzielających twoje wierzenia (tj. odrzucających kapłanów jako pośredników) jest w skali świata mało. Bardzo mało. Może 100mln (chociaż myślę, że bliżej 50mln). A co z resztą? Co z 1,5mld katolików, którzy wierzą (między innymi) w papieża? Co z 1,5mld wyznawców Kriszny? Co z 1mld ateistów? Co z 700mln wyznawców Mahometa? W twoim rozumowaniu TO NIE SĄ LUDZIE :D. A nie zostali oni przypadkiem stworzeni przez twojego boga? 😀 Nazywasz siebie „chrześcijaninem”, ale nawet wsród chrześcijaństwa są olbrzymie różnice – wszyscy oni też nie są ludzmi? W tym momencie twój bóg i twoje wierzenia stają się wierzeniami jedynie garstki ludzi, którzy to w twoim (i tylko w twoim) mniemaniu dostąpią zbawienia. Ale oczywiście dalej uważasz, że twój bóg ma władzę nad całym światem i wszyscy uznają jego istnienie.

    Przy okazji pozwól, że wyprowadzę cię z błędnego myślenia co do ateistów:

    „Przy takim podejściu nawet ateiści są ludźmi wiary, gdyż wierzą, że nie ma Boga.”

    Nie, ateiści nie wierzą, że nie istnieje TYLKO twój bóg , ale WSZYSCY bogowie wymyśleni przez człowieka od zarania dziejów. Twój bóg nie jest ani pierwszy, ani w żaden sposób wyjątkowy, ani bardziej prawdziwy niż cała reszta. A dodatkowo, jak już wyżej ci pokazałem, jest bogiem bardzo lokalnym.

    A tak poza tym to nie wiem czemu przypieprzasz się do moralności kleru. Sam piszesz, i to wytłuszczonym drukiem, że uczynki są nie ważne, wystarczy wiara. Skoro kapłan wierzy to może być nawet pedofilem, gwałcicielem i mordercą naraz a napewno ma aprobatę twojego boga.

    ps. trafiłem na ten wpis z forum gazety, więc wybacz, że wziąłem za cel jakiś wpis z poprzedniego roku.

    • husyta said

      Liczba katolików rzymskich nie świadczy o prawdziwości wyznawanej przez nich doktryny. Wraz z wprowadzeniem doktryny o transsubstancjacji w 1215 roku, ustanowiono inkwizycję, do tropienia i eksterminacji wszystkich, którzy jej nie akceptowali. Główna nauka katolicyzmu rzymskiego została wprowadzona terrorem.
      Gdyby nie Inkwizycja, Europa wyglądałaby zupełnie inaczej.

  4. Barbara said

    Kosciol katolicki w ogole de facto nie jest Kosciolem chrzescijanskim. Ofiara Chrystusa jest „powtarzana” we mszy, do zbawienia wystarczy spowiedz i przyjmowanie komunii – Jezus jest w Kosciele katolickim postacia trzecioplanowa.

  5. Kris said

    Kiedyś ksiądz katolicki na moje słowa, że jestem ewangelikiem, jakby z zakłopotaniem odpowiedział: „Tak, wy, ewangelicy, jesteście chrystocentryczni”. Pomijając komentarz tego stwierdzenia: bardzo się raduję, że jestem chrystocentryczny, czyli po prostu- Tylko Jezus jest moim Orędownikiem, Przyjacielem, Opoką i Bogiem.

  6. Maciej said

    Kiedy po śmierci Pana Jezusa rozpoczęło się prześladowanie chrześcijan to wśród ludzi było tak wielkie przebudzenie, że było zagrożeniem dla Rzymu. W końcu Konstantyn wpadł na pomysł i wprowadził „chrześcijaństwo” jako ogólną religię (pozwalając na wprowadzeie do owego „chrześcijaństwa” wielu kultów ludów pogańskich), siebie zaś ogłosił zastępca Jezusa na ziemi i …stąd mamy katolicyzm. Watykan. Wszetecznicę diabelską pijaną krwią świętych. Tak jest prawda, a za nieuznanie hostii jako żywego ciała tysiące ludzi było mordowanych przez tzw. kościół katolicki. Nie możemy uznac go jako kościoła Pana Jezusa Chrystusa. Chrystus miał naturę owcy, a nie krwiożerczego wilka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: