Blog Husyty

Blog jest poświęcony ujawnianiu nadużyć papiestwa w świetle Pisma Świętego. Zgorszy tych, którzy traktują katolicyzm jako prawdziwe chrześcijaństwo. Pomoże tym, których zgorszyły praktyki i nauki katolicyzmu.

Manipulacja psychoreligijna – kneblowanie ust ofiarom molestowania przez księży

Posted by husyta w dniu Grudzień 23, 2011

„W grudniu 2011 Sąd Okręgowy w Rzeszowie skazał na 2,5 roku więzienia 52-letniego księdza Romana J., byłego proboszcza parafii w Małej k. Ropczyc, za to, że molestował seksualnie swoją nieletnią uczennicę. Ksiądz był też oskarżony o molestowanie trzech innych dziewczynek, jednak w tych sprawach sąd umorzył postępowanie.” (Więcej na GW)

Wyrok ten jest ewenementem w naszym kraju, gdyż Kościół Rzymsko Katolicki ustanowił wiele praw, kształtujących mentalność katolików do tego stopnia, że ofiara molestowania seksualnego boi się, że jeśli ujawni swoją krzywdę poza kościołem, automatycznie skazuje się na ekskomunikę, czyli popełnia grzech śmiertelny. Księża kształtowali tego rodzaju mentalność w podległych im wiernych w oparciu o tajną instrukcję z Watykanu zatytułowaną Crimen sollicitationis.

Gdyby katolik ujawnił publicznie, że ksiądz molestował go seksualnie, podlegałby automatycznie ekskomunice; taki był sens dokumentu, który kneblował usta ofiarom molestowania przez księży, Crimen sollicitationis, z 16 marca 1962 roku wydanego przez Święte Oficjum (obecna Kongregacja Nauki Wiary), który ujednolicał procedury postępowania w przypadku kapłanów lub biskupów Kościoła katolickiego oskarżonych m.in. o wykorzystywanie sakramentu pokuty do składania propozycji seksualnych penitentom. […]

Diecezje były zobligowane do korzystania z tych właśnie instrukcji oraz miały zakaz publikowania dokumentów dotyczących spraw księży oskarżonych o powyższe przewinienia – osoby prowadzące proces kanoniczny (którymi mogły być wyłącznie osoby duchowne) miały nakaz zachowania całkowitej tajemnicy pod groźbą automatycznej ekskomuniki. Użycie tej samej groźby było przewidziane także wobec powoda i świadków oskarżenia, którzy również w każdym wypadku byli zobowiązani – pod przysięgą – do zachowania ścisłej tajemnicy […]

Dokument obowiązywał do 2001 roku, ale w Polsce nadal skutecznie działa w mentalności polskich katolików, którzy boją się ujawniać jakiekolwiek nadużycia księży z obawy przed ekskomuniką.

W dokumencie który wspomniałem powyżej, są ciekawe fragmenty, z których wynika, że
jeśli osoba wykorzystana seksualnie nie zadenuncjuje księdza do miesiąca od zajścia zdarzenia, podlega ekskomunice.

Z kolei ksiądz spowiednik, który chce wykorzystać seksualnie osobę spowiadaną, musi ja ostrzec, że do miesiąca powinna złożyć doniesienie lokalnemu ordynariuszowi.

Doniesienie można złożyć tylko w kościele; wszelkie wyjaśnianie, dochodzenie i proces mogą się odbywać tylko w Kościele; gdyby ktoś wyszedł ze sprawą poza kościół, podlegałby ekskomunice. Udział prokuratury państwowej jest wykluczony.

Oto te fragmenty instrukcji:
15. Przestępstwo solicytacji jest zazwyczaj popełniane pod nieobecność jakichkolwiek świadków: aby nie pozostało ono na zawsze ukryte i bezkarne, z nieoszacowaną szkodą dla dusz, konieczne staje się wywarcie nacisku na jedyną osobę, która zazwyczaj świadoma jest przestępstwa, a mianowicie penitenta, który padł ofiarą solicytacji, aby ujawnił je poprzez denuncjację wymuszoną przez ustanowione prawo. A zatem:

16. „W zgodzie z Konstytucjami Apostolskimi, a zwłaszcza z dekretem Benedykta XIV Sacramentum Poenitentiae z 1 czerwca 1741 r. penitent musi zadenuncjować księdza, winnego przestępstwu solicytacji poprzez wyznanie, złożone lokalnemu ordynariuszowi lub Świętej Kongregacji Świętego Oficjum w ciągu jednego miesiąca; spowiadający zaś musi na mocy zobowiązania, zapisanego głęboko w jego świadomości, przestrzec penitenta o tej powinności” (kanon 904).

17. Ponadto, w świetle kanonu 1935, każdy z członków wspólnoty wierzących może zawsze donieść o przestępstwie solicytacji, o którym on lub ona posiada pewne informacje; w istocie, zachodzi nagląca powinność dokonania tego rodzaju doniesienia, czy ktoś czuje się do niego zobowiązany na mocy samego prawa naturalnego, w związku z zagrożeniem dla wiary lub religii lub w związku z groźbą innego społecznego zła.

18. „Członek wspólnoty wierzących który, łamiąc (powyższe) przepisy kanonu 904, świadomie zlekceważy obowiązek zadenuncjowania w ciągu miesiąca osoby, przez którą on lub ona był solicytowany, podlega ekskomunice latae sententiae, dotykającej każdego, kto nie będzie z niej zwolniony, dopóki nie dopełni swego zobowiązania lub z powagą nie zobowiąże się do uczynienia tego” (kanon 2368, par. 2)

Drodzy, zniewoleni katolicy,
Serdecznie Wam współczuję. Jeśli ktoś z was, albo Wasze dziecko było molestowane seksualnie przez księży, to nie dość, że byliście ofiarą, to jeszcze grozi wam ekskomunika, gdybyście nie zgłosili do miesiąca tej sprawy innemu księdzu, albo gdybyście o tej sprawie poinformowali prokuraturę.

Przy takim podejściu do sprawy, księża nadal będą bezkarni, a ofiary molestowania, które odważą się ujawnić swoją krzywdę, spotkają się z szykanami z strony katolickiej wspólnoty.
Współczuję molestowanym dzieciom, które doświadczają szykan ze strony rodziny i są zmuszane do milczenia, z obawy przed popełnieniem grzechu śmiertelnego.
W takich sytuacjach katolicka społeczność nie stanie po stronie ofiary, ale po stronie przestępcy, gdyż dała sobie wmówić, że tylko z ręki katolickiego księdza, którego morale nie ma znaczenia, może przyjąć łaskę Bożą, a ujawnianie grzechów i przestępstw księży jest grzechem śmiertelnym.
Taki system uzależnienia wiernych od osoby księdza w drodze do Boga, jest fałszywą ewangelią!

Reklamy

Komentarzy 9 to “Manipulacja psychoreligijna – kneblowanie ust ofiarom molestowania przez księży”

  1. Lenin said

    Demagogia …. Jak zwykle u „”husyty”.

    • husyta said

      Uważasz, że pisanie na temat manipulacji psycho-religijnej uprawianej przez KRK w oparciu o dokument Crimen sollicitationis to demagogia? Co według Ciebie napisałem niezgodnie z faktycznym stanem rzeczy?

  2. husyta said

    Ujawniony został kolejny przypadek molestowania:
    Ksiądz z Opola pomógł chłopcu molestowanemu przez proboszcza

    Kiedy chłopiec opowiedział o tym nauczycielom i rodzicom nikt mu nie uwierzył.
    „… w 2000 roku, w listopadzie 12-letni wówczas Marcin wracał z cmentarza, gdzie czyścił rodzinny grób. Spotkał proboszcza ze swojej parafii, który zaproponował mu podwiezienie. Ucieszył się, pochodził z religijnej rodziny, doskonale znał księdza, niczego więc nie podejrzewał. Nawet wtedy gdy zamiast do domu proboszcz zawiózł go na plebanię.

    Tam jednak proboszcz kazał mu włożyć rękę do swoich spodni, a potem wykorzystał seksualnie. Potem powtórzyło się to jeszcze kilkanaście razy.

    Chłopak nie wiedział co ma począć. Opuścił się w nauce, zaczął uciekać. Dyrekcja wezwała na rozmowę rodziców, wtedy Marcin opowiedział o tym, co robi mu proboszcz. Ani nauczyciele, ani rodzice mu nie uwierzyli. Matka kazała przestać fantazjować.

  3. Kris said

    Problem pedofilii w Krk w Polsce, jako że polska sekcja ( może być równie dobrze: sekta) organizacji watykańskiej nie liczy się jeszcze z opinią publiczną, jest zamiatany pod dywan. Niejaki gruba fisza Michalik drwi z problemu. Sekcja polska Watykanu grosza nikomu nie dała, nie daje ani nie da. Polska wszak jest ostatnią kolonią Watykanu. Może ostatnią, ale jest.
    Polsko, twa zguba w Rzymie -Juliusz Słowacki.

  4. magda said

    Czytalam ten dokument i „zaniemoglam”. 5 letnia dziewczynkama donosc na wykorzystujacego ja ksiedza do proboszcza, czy jeszcze wyzej? A jak sie poskarzy rodzicom, to kto jest ekskomunikowany? Czy ksiadz nim ja „bzyknie”, ma jej mowic ze ma sie poskarzyc innemu zboczencowi, ale nie rodzicom? Dziwie sie , ze pan Bog nie rabnal czyms ciezkim w Watykan.

  5. husyta said

    Nie będzie odszkodowań dla ofiar pedofilii od polskiego Kościoła. Duchownych, którzy popełnili takie przestępstwo, chroni tajemnica spowiedzi, a Kościół zamierza jej bronić. To niektóre tezy zawarte w dokumencie przyjętym przez Episkopat Polski. Jak zapowiadano, jego głównym założeniem jest brak tolerancji dla pedofilów w Kościele. Dokument zacznie obowiązywać po zatwierdzeniu przez Watykan.

    http://m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,11342994,Episkopat_przyjal_dokument_dot__pedofilii___Brak_tolerancji_.html

    • Tomasz said

      Ważniejszy od jakiegoś tam dokumentu jest Kodeks Kanoniczny. Kodeks obowiązuje wszystkich duchownych oraz katolików, świeckich żyjących w kraju, który podpisał konkordat

      Kan. 1324 – § 1. Sprawca przekroczenia nie jest wolny od kary, lecz kara przewidziana ustawą lub nakazem powinna być złagodzona lub zastąpiona pokutą, jeśli przestępstwo zostało popełnione:
      1 przez tego, kto posiadał tylko niezupełne używanie rozumu;
      2 przez tego, kto nie posiadał używania rozumu wskutek zawinionego nadużycia alkoholu lub podobnego zaburzenia umysłowego;
      3 na skutek poważnego wzburzenia uczuciowego, które jednak nie wyprzedziło i nie przekreśliło całkowicie świadomości i zgody woli, jeśli samo wzburzenie nie zostało dobrowolnie wywołane lub nie było podtrzymywane;
      4 przez małoletniego, który ukończył szesnasty rok życia;
      5 przez tego, kto działał przymuszony ciężką bojaźnią, chociażby tylko względnie, albo z konieczności lub wielkiej niedogodności, jeśli przestępstwo jest wewnętrznie złe lub powoduje szkodę dusz;
      6 przez tego, kto działał w zgodnej z prawem obronie własnej lub kogoś innego przeciwko niesprawiedliwemu napastnikowi, ale nie zachował koniecznego umiaru;
      7 przeciwko poważnie i niesłusznie prowokującemu;
      8 przez tego, kto z własnej winy był błędnie przekonany, że zachodzi jedna z okoliczności, o których w kan. 1323, n. 4 lub 5;
      9 przez tego, kto bez winy nie wiedział, że do ustawy lub nakazu została dołączona kara;
      10 przez tego, kto działał bez pełnej poczytalności, o ile ta pozostała wielka.
      § 2. To samo może uczynić sędzia, gdy istnieje inna okoliczność pomniejszająca ciężkość przestępstwa.
      § 3. W okolicznościach, o których mowa w § 1, przestępca nie
      jest związany karą wiążącą mocą samego prawa.

      Proszę zwrócić uwagę na punkt 2, chociaż polecam przeczytanie całego dokumentu.
      Co to oznacza: Jeśli duchowny, pod wpływem alkoholu zgwałci 7 -o letnią dziewczynkę lub chłopca, kara POWINNA być z łagodzona lub zredukowana do pokuty, czyli przeniesienie do innej parafii lub dwie zdrowaśki.

      pozdrawiam Tomasz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: